24 czerwca 2019

Szybki makaron z pesto z cukinii z pomidorami

Kolejny przepis z rodzaju tych co to wstyd wstawiać, ale zobaczyłam, że na moim koncie na Instagramie sporo osób go sobie zapisuje, więc zostawię go tutaj – może komuś się przyda :) 

Geneza dania jest taka: został mi ugotowany bób z poprzedniego dnia i lekko przywiędnięta już cukinia. Z tej drugiej zrobiłam szybki sos na surowo z duża ilością aromatycznej mięty i bazylii. To bardzo dobry pomysł na przemycenie ziół do naszej diety. Dodatek bobu jest opcjonalny – nie musicie go specjalnie gotować. Dobrze sprawdzi się także ciecierzyca, zielony groszek, edamame czy biała fasola. Jak zwykle – użyjcie co macie pod ręką, żeby nic Wam się w kuchni nie marnowało ;) 

Szybki makaron z pesto z cukinii z pomidorami
Porcje: 2
Wydrukuj
Czas całkowity
15 min
Czas całkowity
15 min
Potrzebujesz
  1. 2 porcje pełnoziarnistego makaronu tagliatelle (lub innego)
  2. 2 pomidory (u mnie czerwony i żółty)
  3. 1 łyżeczka octu balsamicznego
  4. sól
  5. pieprz
  6. ok. 100 g burraty lub mozzarelli
  7. kilka pistacji (lub innych orzechów)
  8. 200 g ugotowanego bobu
Sos z cukinii
  1. 1 mała cukinia lub pół dużej
  2. 1 łyżka oliwy z oliwek
  3. 1 ząbek czosnku
  4. 2 garści świeżych ziół (np. mięta i bazylia)
  5. 1 łyżka soku z cytryny
  6. 2 łyżki płatków drożdżowych
  7. sól
  8. pieprz
Przygotowanie
  1. Cukinię myjemy, nie obieramy. Miksujemy razem z pozostałymi składnikami sosu. Doprawiamy do smaku.
  2. Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu.
  3. Pomidory kroimy w kostkę (można usunąć gniazda nasienne). Mieszamy w misce ze świeżo zmielonym pieprzem, szczyptą soli i octem balsamicznym.
  4. Orzechy siekamy.
  5. Makaron łączymy z sosem. Podajemy z pomidorami, porwaną burratą, orzechami i obranym bobem.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Facebookpinterestmail
obiad Kategoria:

Tagi:

10 czerwca 2019

Sałatka z truskawkami i szparagami z serem korycińskim

Właściwie tytuł mówi Wam dziś wszystko. Przygotowałam przepis na bardzo prostą, sezonową sałatkę, idealną na upały. Truskawki są w niej cudnie słodkie, krótko gotowane szparagi przyjemnie chrupią, maślane awokado rozpływa się w ustach, a słony ser koryciński stanowi idealne uzupełnienie smaków. Do dressingu dodałam olej lniany, ale nie przejmujcie się jeśli go nie macie. Użyjcie tego z pestek dyni, z orzechów włoskich, a nawet oliwy z oliwek. Natomiast zamiast pistacji możecie wybrać inne orzechy: laskowe, włoskie, migdały.

Sałatka z truskawkami i szparagami z serem korycińskim
Porcje: 2
Wydrukuj
Czas całkowity
15 min
Czas całkowity
15 min
Potrzebujesz
  1. ok. 12 szparagów
  2. 2 spore garści zielonych liści (u mnie szpinak)
  3. 5-6 truskawek
  4. kilka pistacji (najlepiej niesolonych)
  5. 50 g sera korycińskiego (można użyć fety albo halloumi)
  6. 1 małe awokado hass
Dressing
  1. świeżo zmielony pieprz
  2. łyżka olej (użyłam oleju lnianego tłuczonego na zimno)
  3. szczypta soli
  4. 1 łyżeczka soku z cytryny
  5. pół łyżeczki miodu (opcjonalnie)
Przygotowanie
  1. Szparagi gotujemy na parze lub bardzo krótko obgotowujemy w wodzie. Ważne żeby pozostały jędrne i chrupkie. Szpinak myjemy i suszymy. Truskawki myjemy, pozbawiamy szypułek, kroimy w ćwiartki lub na plasterki.
  2. Pistacje obieramy, możemy je odrobinę posiekać. Ser kruszymy. Awokado kroimy w plasterki.
  3. Składniki dressingu łączymy.
  4. Na talerz nakładamy liście sałaty. Układamy szparagi, truskawki, awokado i ser koryciński. Polewamy dressingiem.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Facebookpinterestmail
sałatka Kategoria:

Tagi:

30 marca 2019

Tort bezowy z różanym kremem

Beza trochę przeraża. Mówią, że jest kapryśna, że opada, że nie jest wystarczająco chrupiąca na zewnątrz. Ale wydaje mi się, że wystarczy pamiętać o kilku trikach i zacznie się udawać za każdym razem. Mam na myśli takie rzeczy jak ubijanie w metalowej misce, jak wychwycenie momentu, w którym należy dodać cukier, czy cierpliwość w suszeniu jej. Tego ostatnio często mi brakuje, stąd pęknięcia na zdjęciu Na całe szczęście nie przeszkadzają one w smaku.

Swoją wiedzę na temat pieczenia bezy czerpałam z dwóch internetowych poradników: klik i klik. Jeśli dopiero zaczynacie przygodę z tą kapryśną królową deserów, dokładnie je przeczytajcie.

Pistacje i maliny to połączenie doskonałe. Rok temu dodawałam przepis na tartę z tymi dodatkami. Teraz oba wylądowały na bezowym torciku :) 

Tort bezowy z różanym kremem
Porcje: 8
Wydrukuj
Czas całkowity
1 godz 45 min
Czas całkowity
1 godz 45 min
Potrzebujesz
  1. 4 duże jajka
  2. 150 g drobnego cukru do wypieków
  3. 1 łyżeczka przesianej mąki ziemniaczanej
  4. 1 łyżeczka octu jabłkowego
Krem
  1. 200 g kremówki
  2. 200 g mascarpone
  3. 2 łyżki ksylitolu (może być drobny cukier lub cukier puder)
  4. 1 łyżka wody różanej
Do podania
  1. niesolone, grubo posiekane pistacje (dałam dwie małe garści)
  2. 200 g malin
Przygotowanie
  1. Jajka myjemy, osuszamy ręcznikiem. Ostrożnie oddzielamy żółtka od białek.
  2. Białka ubijamy w metalowej misce - zaczynamy od niskich obrotów i stopniowo je zwiększamy. Gdy osiągną konsystencję lekkiej pianki dodajemy szczyptę soli. Następnie rozpoczynamy dodawanie cukru. Robimy to bardzo powoli - kolejną łyżkę cukru dodajemy dopiero aż poprzednia się rozpuści. Gdy wsypiemy cały cukier dodajmy mąkę i ocet. Ubijamy jeszcze chwilę. Powinniśmy otrzymać błyszczącą masę.
  3. Piekarnik rozgrzewamy do 140 stopni.
  4. Na blaszce układamy papier do pieczenia. Robimy dwa okręgi o średnicy około 20 cm i nakładamy masę rozdzieloną na pół. Wyrównujemy łyżką.
  5. Umieszczamy bezę w piekarniku - po 5 minutach zmniejszamy temperaturę do 120 stopni. Pieczemy 80 minut. Po tym czasie wyłączamy piekarnik i studzimy bezę przy zamkniętych drzwiczkach.
Krem
  1. Ubijam schłodzoną kremówkę na sztywno. Dodajemy cukier.
  2. Zmniejszamy obroty miksera na najmniejsze i dodajmy po łyżce mascarpone, miksujemy tylko do połączenia składników.
  3. Na koniec dodajemy wodę różaną i łączymy z masą.
Podanie
  1. Masę dzielimy na dwie części. Na pierwszy blat nakładamy część masy, posypujemy połową pistacji i 1/3 malin. Nakładamy drugi blat, przykrywamy go resztą masy i pozostałymi dodatkami.
Notatki
  1. Bezę studzimy w zamkniętym piekarniku. Ja na tej ze zdjęcie uchyliłam go od razu, bo brakowało mi czasu, stąd pęknięcia i nieco bardziej "mordoklejkowa" konsystencja.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Facebookpinterestmail
deser Kategoria:

Tagi: