4 października 2018

Zawijane drożdżówki z jabłkami i cynamonem

Bardzo słodko tu u mnie ostatnio. To chyba ten początek jesieni tak na mnie działa, że chce mi się włączać piekarnik i otaczać się pięknymi zapachami, które się z niego wydobywają. Do tego dochodzą podarunki od dobrych ludzi wokół: najpierw orzechy, teraz jabłka. No więc przetwarzam te cudne prezenty, część zamykam w słoiku, część zużywam na bieżąco. A takie zawijane drożdżówki chodziły za mną bardzo długo. Miały być klasyczne cinnamon rolls z samym cynamonem, ale postanowiłam dodać do nich trochę jabłkowego musu. Dzięki niemu są cudownie wilgotne. Ich wielkość zależy od tego jak rozwałkujecie ciasto i jak je pokroicie. Możecie pokroić rolkę na dwu- czy trzycentymetrowe kawałki, ale uważajcie wtedy na czas pieczenia, może się nieznacznie skrócić (ok. 20 minut). 

Zostawiam Was z masą zdjęć. Miałam urocze modelki, więc nie mogłam się powstrzymać

Zawijane drożdżówki z jabłkami i cynamonem
Porcje: 7
Wydrukuj
Czas całkowity
3 godz
Czas całkowity
3 godz
Potrzebujesz
  1. 200 g mąki pszennej
  2. 75 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej (lub zwykłej pszennej)
  3. 3 łyżki cukru
  4. 1 łyżeczka suchych drożdży (ok. 4 g)
  5. 50 g masła
  6. 100 ml mleka
  7. 1 jajko
Nadzienie
  1. 1 jabłko (użyłam złotej renety)
  2. 3 łyżeczki cynamonu
  3. 3 łyżki cukru trzcinowego
  4. 1 łyżka masła roztopionego
Na wierzch
  1. garść orzechów włoskich
  2. 1 łyżka płynnego miodu
Przygotowanie
  1. W rondelku roztapiamy masło w mleku (nie zagotowujemy, masło ma się tylko rozpuścić). Jajko roztrzepujemy.
  2. W misce umieszczamy mąki, cukier i drożdże. Dodajemy mleko z masłem (ma być lekko ciepłe) i jajko. Wyrabiamy gładkie, elastyczne ciasto. Ja użyłam robota kuchennego z hakiem, ale można wyrobić ciasto ręcznie.
  3. Z ciasta formujemy kulę, umieszczamy ją w misce, przykrywamy czystą ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 2 godziny.
  4. Jabłko obieramy, kroimy w drobną kostkę. Prażymy w rondelku, na niewielkim ogniu, dodając 3-4 łyżki wody. Mieszamy co jakiś czas, aż do uzyskania prawie gładkiej konsystencji. Zestawiamy z ognia.
  5. Jabłko mieszamy z masłem, cynamonem i cukrem.
  6. Ciasto rozwałkowujemy na prostokąt (podsypujemy mąką w razie potrzeby). Rozsmarowujemy nadzienie. Zawijamy rolkę z ciasta wzdłuż dłuższego boku. Kroimy na kawałki o długości 4-5 cm. Drożdżówki układamy w tortownicy lub okrągłym naczyniu żaroodpornym wyłożonym papierem do pieczenia. Odstawiamy do wyrośnięcia na 30 minut przykryte ściereczką.
  7. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Drożdżówki pieczemy 22-25 minut (gdy za szybko brązowieją możecie je przykryć folią).
  8. Na kilka minut przed końcem pieczenia rozgrzewamy patelnie. Podprażamy posiekane orzechy włoskie. Ściągamy z ognia i dokładnie mieszamy z miodem.
  9. Wyłączamy piekarnik i wysuwamy blachę z drożdżówkami. Na wierzch każdej z nich nakładamy orzechy.
  10. Drożdżówki zostawiamy w lekko uchylonym piekarniku na 7-10 minut. Wyciągamy.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Facebookgoogle_pluspinterestmail
deser Kategoria:

Tagi:

28 września 2018

Pieczone jabłka z migdałowym budyniem z kaszy jaglanej

Jesień to dla mnie zapach jabłek z cynamonem: szarlotka – taka prawie bez ciasta, za to z olbrzymią ilością owoców, jabłkowe crumble z maślaną kruszonką, czy nadziewane, pieczone jabłka z bakaliami. Moja miłość do tego aromatu z całą pewnością opiera się na wspomnieniach. Doskonale pamiętam te cieniutkie plasterki jabłek, które mój Dziadek suszył na kaloryferach w całym mieszkaniu i cudowną szarlotkę mojej Babci.

Proponuję Wam dzisiaj zdrowy deser, który przy okazji jest wegański (o ile nie użyjecie krowiego mleka i miodu). Jabłka nafaszerowałam budyniem jaglanym z migdałami, daktylami i cynamonem. Podałam je z dżemem malinowym przygotowanym miesiąc temu, kiedy świat za wyglądał całkiem inaczej . Posypałam chrupiącą, domową granolą z płatków owsianych i migdałowych.

Pieczone jabłka z migdałowym budyniem z kaszy jaglanej
Porcje: 8
Wydrukuj
Czas całkowity
45 min
Czas całkowity
45 min
Potrzebujesz
  1. 6 - 8 jabłek
  2. pół szklanki kaszy jaglanej
  3. 1,5 szklanki mleka (użyłam owsianego; może być migdałowe, sojowe lub krowie)
  4. 5 - 6 daktyli
  5. 25 g migdałów (obranych, w słupkach lub płatkach)
  6. 1 łyżeczka cynamonu
  7. syrop klonowy/z agawy/miód (do smaku)
Do podania
  1. dżem malinowy (czubata łyżeczka na każde jabłko)
  2. 2-3 łyżki granoli lub uprażonych, posiekanych orzechów (opcjonalnie)
Przygotowanie
  1. W pierwszym kroku pozbywamy się goryczki z kaszy jaglanej. Ja prażę kaszę na suchej patelni, aż zacznie wydzielać przyjemny zapach. Następnie przesypuję na sitko i przelewam kilka razy wodą.
  2. Kaszę zalewamy mlekiem, dodajemy do niej migdały i daktyle. Gotujemy ok. 15 minut na małym ogniu pod przykryciem. Nie mieszamy. Ściągamy kaszę z palnika i sprawdzamy czy wchłonęła cały płyn. Jeśli nie, zostawiamy ją przykrytą na 7 - 10 minut.
  3. Do kaszy dodajemy cynamon. Miksujemy blenderem ręcznym na gładką masę. Próbujemy - jeśli wolimy słodszy budyń, dodajemy miodu lub syropu klonowego/z agawy (ja nie dosładzałam).
  4. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Jabłka myjemy, ścinamy wierzch i wydrążamy środek. Każde jabłko nadziewamy budyniem jaglanym. Przykrywamy ściętym wierzchem, układamy w naczyniu żaroodpornym wyłożonym papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika na około 25 minut (jabłka mają się "zmarszczyć", ale nie przypalić).
  5. Jabłka podajemy z dżemem malinowym, posypane granolą lub orzechami (dla łasuchów: dodajcie na wierzch odrobinę płynnego miodu lub słodkiego syropu ).
Notatki
  1. Ilość jabłek zależy od ich wielkości i od tego jak bardzo je wydrążycie. Jeśli nie zużyjecie całego budyniu, zjedzcie go następnego dnia na śniadanie!
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Facebookgoogle_pluspinterestmail
deser Kategoria:

Tagi:

24 sierpnia 2018

Sok z aronii i jabłka

Ostatnio natknęłam się w telewizji na program wychwalający aronię. Podobno jest to owoc cudowny, który zapobiega nowotworom, hamuje starzenie, obniża ciśnienie krwi i poziom złego cholesterolu. Dodatkowo doskonale wpływa na oczy i układ nerwowy. No cuda! Pomyślałam: fantastycznie, szkoda tylko, że jej nie znoszę . Postanowiłam spróbować – w wyciskarce przygotowałam sok z aronii z dodatkiem słodkiego jabłka i cynamonu. I powiem Wam szczerze, że ten cierpki smak przestał mi przeszkadzać! Jest więc szansa na przetestowanie jej fantastycznego działania.

Cieżko nazwać poniższy wpis przepisem, ale chciałam żebyście też spróbowali tej magii. Wiem, że nie wszyscy są w posiadaniu wyciskarki. Myślę, że dobrym pomysłem będzie wtedy przygotowanie krótko gotowanego (żeby się nie pozbyć całej dobroci z owoców) kompotu.

W składnikach umieściłam opcjonalnie miód. Ja go nie potrzebowałam, ale nie wahajcie się go dodać jeśli napój okaże się dla Was zbyt cierpki.

Sok z aronii i jabłka
Porcje: 2
Wydrukuj
Czas całkowity
5 min
Czas całkowity
5 min
Potrzebujesz
  1. 300 g aronii
  2. 3 słodkie jabłka
  3. pół łyżeczki cynamonu
  4. łyżeczka miodu (opcjonalnie)
Przygotowanie
  1. Owoce myjemy. Jabłka kroimy na mniejsze kawałki.
  2. Sok z owoców wyciskamy za pomocą wyciskarki wolnoobrotowej.
  3. Dodajemy cynamon i (ewentualnie) miód, mieszamy.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Facebookgoogle_pluspinterestmail
przekąska Kategoria:

Tagi: