12 lipca 2019

Orkiszowe wegańskie jagodzianki bez cukru

Na Instagramie panuje ostatnio wysyp jagodzianek. Patrzyłam na nie z wielką tęsknotą, a raz nawet skusiłam się na taką “prawdziwą” z krakowskiej piekarni. Nie lubię jednak zbyt często naginać zasad mojej diety, dlatego musiałam wymyślić swoją wersję. Swoją, czyli taką, w której nie będzie białego cukru i oczyszczonej mąki. Przy okazji wyeliminowałam też masło i mleko, więc wyszły mi z tego wegańskie drożdżówki. Powiem Wam szczerze, że nie do końca spodziewałam się tego, że pełnoziarniste bułeczki z jagodami okażą się takie smaczne.  Nawet mój domowy miłośnik słodkich wypieków docenił rezultaty tego karkołomnego przedsięwzięcia. Z góry uprzedzam – są mało słodkie (możecie dodać więcej ksylitolu), a ciasto pełnoziarniste nigdy nie będzie smakowało tak jak to klasyczne. I może trochę brakuje im tej rozkosznej, maślanej nuty, ale jak się nie ma co się lubi, to trzeba sobie jakoś radzić. Z ciekawości zrobiłam też coś co zdarza mi się od wielkiego dzwonu, czyli policzyłam kalorie. Jedna bułeczka ma ich około 260, czyli chyba nie jest źle

Jeśli ktoś będzie się zastanawiał czemu ciasto na ksylitolu rośnie, a według wszelkich zasad nie powinno, to niestety mu nie odpowiem. W internecie wyczytałam, że sam zaczyn nie bąbelkuje, ale w gotowych ciastach zamiana cukru na ksylitol okazuje się działać. Kilkukrotnie piekłam już pełnoziarniste bułki dodając do nich ten właśnie produkt i też rosły. Może jest ktoś na sali kto zna odpowiedź na to pytanie? Jeśli tak to proszę o odpowiedź!

Do ciasta użyłam wegańskiej śmietanki, która dopiero ma wejść na rynek. Sprawdzi się także ta gęsta część z puszki z mlekiem kokosowym. Żeby ją uzyskać, trzeba najpierw schłodzić puszkę przez kilka godzin w lodówce. Wiem także, że firma Real Thai ma w swojej ofercie śmietankę kokosową. Ta użyta przeze mnie jest dość gęsta, konsystencją przypomina śmietanę 18%. Jeśli użyjecie czegoś rzadszego to dodajcie najpierw połowę podanej w przepisie ilości i sprawdźcie konsystencję ciasta. Ma być elastyczne, ale nie może się kleić do rąk. W przeciwnym razie dodajcie ciut więcej mąki (+ 20/30 g).

Orkiszowe wegańskie jagodzianki bez cukru
Porcje: 6
Wydrukuj
Czas przygotowania
20 min
Czas całkowity
6 godz
Czas przygotowania
20 min
Czas całkowity
6 godz
Potrzebujesz
  1. 200 g mąki pełnoziarnistej orkiszowej (typ 2000)
  2. 5 g drożdży instant
  3. 30 g oleju rzepakowego
  4. 60 g mleka owsianego niesłodzonego
  5. 50 g śmietanki kokosowej
  6. 1 czubata łyżka ksylitolu
  7. szczypta soli
Kruszonka
  1. 30 g płatków migdałowych
  2. 30 g mąki pełnoziarnistej orkiszowej (typ 2000)
  3. 20 g oleju rzepakowego
  4. pół łyżeczki cynamonu (używam cejlońskiego)
  5. 1 łyżka ksylitolu
Nadzienie
  1. 240 g jagód
Przygotowanie
  1. Wszystkie składniki na ciasto łączymy. Dobrze, żeby były w temperaturze pokojowej. Ja wyrabiam ciasto w robocie kuchennym, ale równie dobrze można to zrobić ręcznie.
  2. Ciasto przekładamy do natłuszczonej miski, przykrywamy folią spożywczą i wkładamy do wyrośnięcia do lodówki na całą noc. Można też zostawić na blacie i poczekać aż podwoi swoją objętość (około 2 godziny).
  3. Wyciągamy ciasto z lodówki i dajemy mu 30 minut, żeby się ogrzało. Przekładamy na stolnicę delikatnie podsypaną mąką, dzielimy na 6 części. Z każdej z nich robimy kulkę i cienko rozwałkowujemy. Jagody myjemy i dokładnie osuszamy - najlepiej na papierze ręcznikowym. Na każdy placek przypadają 2 - 3 łyżki jagód. Nakładamy jagody na ciasto, zwijamy do góry. Następnie odwracamy i delikatnie obracając nadajemy im kształt. Przykrywamy ściereczką i zostawiamy na godzinę.
  4. Przed upływem godziny przygotowujemy kruszonkę: mielimy migdały na mąkę lub tłuczemy je w moździerzu. Dodajemy mąkę, olej i ksylitol. Opuszkami palców robimy kruszonkę. Nie starajcie się, żeby był to piasek - połączone większe fragmenty ciasta są najsmaczniejsze.
  5. Każdą bułeczkę delikatnie przekładamy na wyłożoną papierem do pieczenia blachę i smarujemy ostrożne pędzelkiem z odrobiną mleka, tak żeby kruszonka miała się do czego przyczepić. Posypujemy.
  6. Pieczemy w rozgrzanym do 190 stopni piekarniku przez 18 - 20 minut. Mają się zarumienić, ale nie przypalić.
  7. Wyciągamy i studzimy na kratce (albo jemy jeszcze ciepłe )
Notatki
  1. Użyta ilość mleka i śmietanki jest podana w gramach, a nie mililitrach, ponieważ zwykle wszystkie składniki na ciasto odmierzam dodając kolejno do stojącej na wadze miski
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Facebookpinterestmail
deser Kategoria:

Tagi:

30 marca 2019

Tort bezowy z różanym kremem

Beza trochę przeraża. Mówią, że jest kapryśna, że opada, że nie jest wystarczająco chrupiąca na zewnątrz. Ale wydaje mi się, że wystarczy pamiętać o kilku trikach i zacznie się udawać za każdym razem. Mam na myśli takie rzeczy jak ubijanie w metalowej misce, jak wychwycenie momentu, w którym należy dodać cukier, czy cierpliwość w suszeniu jej. Tego ostatnio często mi brakuje, stąd pęknięcia na zdjęciu Na całe szczęście nie przeszkadzają one w smaku.

Swoją wiedzę na temat pieczenia bezy czerpałam z dwóch internetowych poradników: klik i klik. Jeśli dopiero zaczynacie przygodę z tą kapryśną królową deserów, dokładnie je przeczytajcie.

Pistacje i maliny to połączenie doskonałe. Rok temu dodawałam przepis na tartę z tymi dodatkami. Teraz oba wylądowały na bezowym torciku :) 

Tort bezowy z różanym kremem
Porcje: 8
Wydrukuj
Czas całkowity
1 godz 45 min
Czas całkowity
1 godz 45 min
Potrzebujesz
  1. 4 duże jajka
  2. 150 g drobnego cukru do wypieków
  3. 1 łyżeczka przesianej mąki ziemniaczanej
  4. 1 łyżeczka octu jabłkowego
Krem
  1. 200 g kremówki
  2. 200 g mascarpone
  3. 2 łyżki ksylitolu (może być drobny cukier lub cukier puder)
  4. 1 łyżka wody różanej
Do podania
  1. niesolone, grubo posiekane pistacje (dałam dwie małe garści)
  2. 200 g malin
Przygotowanie
  1. Jajka myjemy, osuszamy ręcznikiem. Ostrożnie oddzielamy żółtka od białek.
  2. Białka ubijamy w metalowej misce - zaczynamy od niskich obrotów i stopniowo je zwiększamy. Gdy osiągną konsystencję lekkiej pianki dodajemy szczyptę soli. Następnie rozpoczynamy dodawanie cukru. Robimy to bardzo powoli - kolejną łyżkę cukru dodajemy dopiero aż poprzednia się rozpuści. Gdy wsypiemy cały cukier dodajmy mąkę i ocet. Ubijamy jeszcze chwilę. Powinniśmy otrzymać błyszczącą masę.
  3. Piekarnik rozgrzewamy do 140 stopni.
  4. Na blaszce układamy papier do pieczenia. Robimy dwa okręgi o średnicy około 20 cm i nakładamy masę rozdzieloną na pół. Wyrównujemy łyżką.
  5. Umieszczamy bezę w piekarniku - po 5 minutach zmniejszamy temperaturę do 120 stopni. Pieczemy 80 minut. Po tym czasie wyłączamy piekarnik i studzimy bezę przy zamkniętych drzwiczkach.
Krem
  1. Ubijam schłodzoną kremówkę na sztywno. Dodajemy cukier.
  2. Zmniejszamy obroty miksera na najmniejsze i dodajmy po łyżce mascarpone, miksujemy tylko do połączenia składników.
  3. Na koniec dodajemy wodę różaną i łączymy z masą.
Podanie
  1. Masę dzielimy na dwie części. Na pierwszy blat nakładamy część masy, posypujemy połową pistacji i 1/3 malin. Nakładamy drugi blat, przykrywamy go resztą masy i pozostałymi dodatkami.
Notatki
  1. Bezę studzimy w zamkniętym piekarniku. Ja na tej ze zdjęcie uchyliłam go od razu, bo brakowało mi czasu, stąd pęknięcia i nieco bardziej "mordoklejkowa" konsystencja.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Facebookpinterestmail
deser Kategoria:

Tagi:

4 października 2018

Zawijane drożdżówki z jabłkami i cynamonem

Bardzo słodko tu u mnie ostatnio. To chyba ten początek jesieni tak na mnie działa, że chce mi się włączać piekarnik i otaczać się pięknymi zapachami, które się z niego wydobywają. Do tego dochodzą podarunki od dobrych ludzi wokół: najpierw orzechy, teraz jabłka. No więc przetwarzam te cudne prezenty, część zamykam w słoiku, część zużywam na bieżąco. A takie zawijane drożdżówki chodziły za mną bardzo długo. Miały być klasyczne cinnamon rolls z samym cynamonem, ale postanowiłam dodać do nich trochę jabłkowego musu. Dzięki niemu są cudownie wilgotne. Ich wielkość zależy od tego jak rozwałkujecie ciasto i jak je pokroicie. Możecie pokroić rolkę na dwu- czy trzycentymetrowe kawałki, ale uważajcie wtedy na czas pieczenia, może się nieznacznie skrócić (ok. 20 minut). 

Zostawiam Was z masą zdjęć. Miałam urocze modelki, więc nie mogłam się powstrzymać

Zawijane drożdżówki z jabłkami i cynamonem
Porcje: 7
Wydrukuj
Czas całkowity
3 godz
Czas całkowity
3 godz
Potrzebujesz
  1. 200 g mąki pszennej
  2. 75 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej (lub zwykłej pszennej)
  3. 3 łyżki cukru
  4. 1 łyżeczka suchych drożdży (ok. 4 g)
  5. 50 g masła
  6. 100 ml mleka
  7. 1 jajko
Nadzienie
  1. 1 jabłko (użyłam złotej renety)
  2. 3 łyżeczki cynamonu
  3. 3 łyżki cukru trzcinowego
  4. 1 łyżka masła roztopionego
Na wierzch
  1. garść orzechów włoskich
  2. 1 łyżka płynnego miodu
Przygotowanie
  1. W rondelku roztapiamy masło w mleku (nie zagotowujemy, masło ma się tylko rozpuścić). Jajko roztrzepujemy.
  2. W misce umieszczamy mąki, cukier i drożdże. Dodajemy mleko z masłem (ma być lekko ciepłe) i jajko. Wyrabiamy gładkie, elastyczne ciasto. Ja użyłam robota kuchennego z hakiem, ale można wyrobić ciasto ręcznie.
  3. Z ciasta formujemy kulę, umieszczamy ją w misce, przykrywamy czystą ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na około 2 godziny.
  4. Jabłko obieramy, kroimy w drobną kostkę. Prażymy w rondelku, na niewielkim ogniu, dodając 3-4 łyżki wody. Mieszamy co jakiś czas, aż do uzyskania prawie gładkiej konsystencji. Zestawiamy z ognia.
  5. Jabłko mieszamy z masłem, cynamonem i cukrem.
  6. Ciasto rozwałkowujemy na prostokąt (podsypujemy mąką w razie potrzeby). Rozsmarowujemy nadzienie. Zawijamy rolkę z ciasta wzdłuż dłuższego boku. Kroimy na kawałki o długości 4-5 cm. Drożdżówki układamy w tortownicy lub okrągłym naczyniu żaroodpornym wyłożonym papierem do pieczenia. Odstawiamy do wyrośnięcia na 30 minut przykryte ściereczką.
  7. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Drożdżówki pieczemy 22-25 minut (gdy za szybko brązowieją możecie je przykryć folią).
  8. Na kilka minut przed końcem pieczenia rozgrzewamy patelnie. Podprażamy posiekane orzechy włoskie. Ściągamy z ognia i dokładnie mieszamy z miodem.
  9. Wyłączamy piekarnik i wysuwamy blachę z drożdżówkami. Na wierzch każdej z nich nakładamy orzechy.
  10. Drożdżówki zostawiamy w lekko uchylonym piekarniku na 7-10 minut. Wyciągamy.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Facebookpinterestmail
deser Kategoria:

Tagi:

30 września 2018

Chlebek bananowy z mąką orkiszową i bakaliami

Na bardzo dojrzałe banany mam dwa sposoby. Latem, kroję je na plasterki i mrożę w strunowych woreczkach, żeby potem zrobić z nich lody. Jesienią, piekę chlebek bananowy naładowany bakaliami i pachnący cynamonem. Potem przygotowuję dobrą kawę, otulam się kocem i zjadam lekko ciepłą kromkę bez żadnych dodatków. Ale Wy możecie zaszaleć. Posmarujcie chlebek masłem, dżemem, miodem, masłem orzechowym czy kremem czekoladowym. A jak Was najdzie ochota, to możecie przygotować krem jak do ciasta marchewkowego (śmietankowy serek Philadelphia/Twój smak utrzeć z cukrem pudrem i odrobiną ekstraktu waniliowego lub pestkami z laski wanilii) i przełożyć cały bochenek

Pamiętajcie, że chlebek bananowy całkiem nieźle się mrozi. Jeśli nie zjecie go w ciągu 3 dni, umieśćcie połowę ostudzonego bochenka w woreczku strunowym i włóżcie do zamrażarki. 

Chlebek bananowy
Porcje: 1
Wydrukuj
Czas całkowity
1 godz
Czas całkowity
1 godz
Potrzebujesz
  1. 2 jajka
  2. 1/4 szklanki mleka (użyłam owsianego)
  3. 3 średnie bardzo dojrzałe banany
  4. 4 łyżki miodu
  5. 1/4 szklanki oleju roślinnego
  6. 3/4 szklanki bakalii (u mnie orzechy włoskie, posiekane migdały i żurawina)
  7. 3/4 szklanki mąki pszennej (użyłam chlebowej)
  8. 3/4 szklanki mąki orkiszowej pełnoziarnistej
  9. łyżeczka sody
  10. łyżeczka cynamonu
  11. duża szczypta soli
Przygotowanie
  1. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Foremkę o wymiarach 25 x 12 cm wykładamy papierem do pieczenia.
  2. Banany obieramy i rozgniatamy widelcem.
  3. W dużej misce roztrzepujemy jajka. Dodajemy olej, mleko i miód, mieszamy trzepaczką.
  4. Do miski dodajemy banany, mąkę, sodę, cynamon i sól. Mieszamy do połączenia składników.
  5. Na koniec dodajemy bakalie i delikatnie mieszamy.
  6. Całą zawartość przelewamy do foremki. Pieczemy do tzw. suchego patyczka, około 50 minut. Zostawiamy na kwadrans w uchylonym piekarniku. Wyciągamy, kroimy jak nieco ostygnie (15 - 20 min).
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Facebookpinterestmail
deser Kategoria:

Tagi:

28 września 2018

Pieczone jabłka z migdałowym budyniem z kaszy jaglanej

Jesień to dla mnie zapach jabłek z cynamonem: szarlotka – taka prawie bez ciasta, za to z olbrzymią ilością owoców, jabłkowe crumble z maślaną kruszonką, czy nadziewane, pieczone jabłka z bakaliami. Moja miłość do tego aromatu z całą pewnością opiera się na wspomnieniach. Doskonale pamiętam te cieniutkie plasterki jabłek, które mój Dziadek suszył na kaloryferach w całym mieszkaniu i cudowną szarlotkę mojej Babci.

Proponuję Wam dzisiaj zdrowy deser, który przy okazji jest wegański (o ile nie użyjecie krowiego mleka i miodu). Jabłka nafaszerowałam budyniem jaglanym z migdałami, daktylami i cynamonem. Podałam je z dżemem malinowym przygotowanym miesiąc temu, kiedy świat za wyglądał całkiem inaczej . Posypałam chrupiącą, domową granolą z płatków owsianych i migdałowych.

Pieczone jabłka z migdałowym budyniem z kaszy jaglanej
Porcje: 8
Wydrukuj
Czas całkowity
45 min
Czas całkowity
45 min
Potrzebujesz
  1. 6 - 8 jabłek
  2. pół szklanki kaszy jaglanej
  3. 1,5 szklanki mleka (użyłam owsianego; może być migdałowe, sojowe lub krowie)
  4. 5 - 6 daktyli
  5. 25 g migdałów (obranych, w słupkach lub płatkach)
  6. 1 łyżeczka cynamonu
  7. syrop klonowy/z agawy/miód (do smaku)
Do podania
  1. dżem malinowy (czubata łyżeczka na każde jabłko)
  2. 2-3 łyżki granoli lub uprażonych, posiekanych orzechów (opcjonalnie)
Przygotowanie
  1. W pierwszym kroku pozbywamy się goryczki z kaszy jaglanej. Ja prażę kaszę na suchej patelni, aż zacznie wydzielać przyjemny zapach. Następnie przesypuję na sitko i przelewam kilka razy wodą.
  2. Kaszę zalewamy mlekiem, dodajemy do niej migdały i daktyle. Gotujemy ok. 15 minut na małym ogniu pod przykryciem. Nie mieszamy. Ściągamy kaszę z palnika i sprawdzamy czy wchłonęła cały płyn. Jeśli nie, zostawiamy ją przykrytą na 7 - 10 minut.
  3. Do kaszy dodajemy cynamon. Miksujemy blenderem ręcznym na gładką masę. Próbujemy - jeśli wolimy słodszy budyń, dodajemy miodu lub syropu klonowego/z agawy (ja nie dosładzałam).
  4. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Jabłka myjemy, ścinamy wierzch i wydrążamy środek. Każde jabłko nadziewamy budyniem jaglanym. Przykrywamy ściętym wierzchem, układamy w naczyniu żaroodpornym wyłożonym papierem do pieczenia i wkładamy do piekarnika na około 25 minut (jabłka mają się "zmarszczyć", ale nie przypalić).
  5. Jabłka podajemy z dżemem malinowym, posypane granolą lub orzechami (dla łasuchów: dodajcie na wierzch odrobinę płynnego miodu lub słodkiego syropu ).
Notatki
  1. Ilość jabłek zależy od ich wielkości i od tego jak bardzo je wydrążycie. Jeśli nie zużyjecie całego budyniu, zjedzcie go następnego dnia na śniadanie!
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Facebookpinterestmail
deser Kategoria:

Tagi:

18 sierpnia 2018

Tosty francuskie z migdałowo-cynamonową kruszonką

Lato to jedyna pora roku, w trakcie której jestem w stanie zamienić moje ulubione wytrawne śniadania z jajkami i awokado, na te na słodko – z cudownymi owocami. To przedstawione poniżej jest słodkie, chrupiące i grzechu warte. Podsmażona maślana chałka ze wspaniałą migdałową kruszonką i słodkimi owocami – niebo w gębie! Rozkoszujcie się więc sierpniowymi weekendami i pozwólcie sobie na odrobinę rozpusty. A po śniadaniu idźcie na długi spacer albo rowerową przejażdżkę

Tosty francuskie z migdałowo-cynamonową kruszonką
Porcje: 2
Wydrukuj
Czas całkowity
15 min
Czas całkowity
15 min
Potrzebujesz
  1. 100 ml mleka
  2. 1 jajko
  3. 2 łyżeczki cukru trzcinowego
  4. 6 kromek chałki (ewentualnie pszennego pieczywa)
  5. masło do smażenia
Kruszonka
  1. około 10 migdałów
  2. pół łyżeczki cynamonu
  3. 2 łyżeczki cukru (trzcinowego, cukru pudru lub ksylitolu)
Do podania
  1. owoce lub dżem/konfitura
Przygotowanie
  1. Przygotowujemy kruszonkę. W blenderze lub młynku do mielenia ziaren kawy umieszczamy migdały, cukier i cynamon. Mielimy.
  2. Roztrzepujemy jajko. Dodajemy mleko i cukier, mieszamy.
  3. Na dużej patelni roztapiamy 2-3 łyżki masła.
  4. Kromki chałki obtaczamy w jajku z mlekiem. Smażymy z dwóch stron aż zrobią się złote (po około 3 minuty z każdej strony). Ściągamy z patelni i pozbywamy się nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku.
  5. Układamy tosty na talerzu, każdy posypujemy odrobiną kruszonki. Na wierzchu układamy owoce i pozostałą kruszonkę.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Facebookpinterestmail
śniadanie Kategoria:

Tagi:

17 kwietnia 2018

Tarta z musem pistacjowym i malinami

O jakie to dobre! Jeśli lubicie pistacjowe lody albo smaki typu solony karmel, to ta tarta ze słono-słodkim musem przypadnie Wam do gustu. Celowo używam słowa mus, bo nie dodawałam do masy żadnej żelatyny. Tartę należy podawać dobrze schłodzoną. Sam krem można wykorzystać także w warstwowych deserach.

Mam pełną świadomość tego, że pistacje i biała czekolada to niezła bomba kaloryczna, ale po pierwsze nie musicie zjeść całego ciasta na raz, a po drugie zamiast twarogu czy śmietany do przygotowania masy użyłam mniej kalorycznych serków wiejskich.

Co do samego wykonania – jedyną czasochłonną czynnością jest obranie pistacji. Można kupić już łuskane, ale ja niestety ich w mojej okolicy nie znalazłam. Proces ten zajmie Wam około 20-30 minut, polecam więc włączyć Netflixa i oglądnąć jeden odcinek serialu, ewentualnie zaangażować w tę robotę kogoś z domowników

Tarta z musem pistacjowym i malinami
Wydrukuj
Czas całkowity
3 godz
Czas całkowity
3 godz
Ciasto
  1. 200 g mąki pszennej
  2. 100 g schłodzonego masła bez laktozy Mlekovita
  3. 2 łyżki lodowatej wody
  4. 50 g cukru pudru
  5. szczypta soli
Mus pistacjowy
  1. 250 g orzechów pistacjowych (w łupinach, mogą być solone)
  2. 2 serki Wiejskie Polskie bez laktozy Mlekovita
  3. 1 tabliczka białej czekolady (90 g, można użyć białej czekolady bez laktozy)
  4. 1 łyżka wody różanej (opcjonalnie, ale bardzo polecam)
Do dekoracji
  1. 220 g malin
  2. kilka posiekanych pistacji
  3. 2 łyżeczki cukru pudru
Ciasto
  1. Przygotowujemy kruche ciasto. Masło siekamy z przesianą mąką i wyrabiamy w palcach aż zacznie przypominać kruszonkę. Dodajemy sól, cukier oraz wodę. Krótko wyrabiamy. Zawijamy w folię i wkładamy na godzinę do lodówki.
  2. Po godzinie wyciągamy ciasto, rozwałkowujemy na stolnicy oprószonej mąką. Przekładamy do formy wysmarowanej tłuszczem (masłem lub olejem roślinnym). Wkładamy na 30 minut do lodówki.
  3. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Ciasto nakłuwamy widelcem, wykładamy papierem do pieczenia na który wysypujemy np. fasolę. Pieczemy przez 15 minut. Ściągamy fasolę i papier i przypiekamy jeszcze przez około 5-7 minut. Ma się delikatnie zarumienić.
  4. Wyciągamy z piekarnika i studzimy.
Mus pistacjowy
  1. Pistacje obieramy z łupin i w palcach ściągamy z nich skórkę. Nie trzeba robić tego dokładnie, wystarczy wziąć orzech między kciuk i palec wskazujący i kilka razy "przeturlać".
  2. Wsypujemy pistacje do pojemnika blendera z nożem w kształcie litery "S". Miksujemy do osiągnięcia maślanej konsystencji. Warto robić przerwy, żeby nie przegrzać blendera. Przekładamy pistacjowe masło do miski.
  3. W pojemniku blendera miksujemy serki wiejskie (razem z płynem). Mieszamy serową masę z pistacjami.
  4. W kąpieli wodnej roztapiamy tabliczkę czekolady. Łączymy z pozostałymi składnikami musu. Dodajemy wodę różaną i mieszamy.
  5. Wykładamy mus na wystudzony spód. Dekorujemy malinami. Chłodzimy przez około 1 godzinę w lodówce. Przed podaniem posypujemy posiekanymi pistacjami i cukrem pudrem.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Przepis bierze udział w akcji:

Mlekovita - najlepsza na każdą porę dnia

Facebookpinterestmail
deser Kategoria:

Tagi:

10 kwietnia 2018

Lody o smaku masła orzechowego i dżemu

Peanut butter & jelly (a w tym przypadku: jam) to klasyczne, amerykańskie połączenie, zwykle serwowane na kanapkach. A może by tak skorzystać z niego inaczej?

Przygotowałam przepis na lody o smaku PB&J. Są one przeznaczone dla ludzi, którzy potrafią, tak jak ja, wyjadać masło orzechowe prosto ze słoika! Są intensywnie orzechowe, bardzo sycące, a gdy wybierzemy dobrej jakości dżem i masło – całkiem zdrowe

Lody o smaku masła orzechowego i dżemu
Wydrukuj
Czas całkowity
3 godz
Czas całkowity
3 godz
Potrzebujesz
  1. 400 g jogurtu greckiego
  2. 150 g masła orzechowego
  3. 2 łyżki miodu
  4. 2 łyżki dżemu z porzeczek (lub jagód lub borówek)
Do podania
  1. borówka amerykańska
  2. posiekane orzeszki ziemne
Przygotowanie
  1. Mieszamy jogurt z masłem orzechowym i miodem. Przekładamy do miski wyłożonej folią spożywczą.
  2. Wstawiamy do zamrażarki na pół godziny. Po tym czasie wyciągamy i dodajemy dżem. Mieszamy.
  3. Wstawiamy do zamrażarki i zostawiamy tam na około 3 godziny. W tym czasie wyciągamy 2-3 razy, żeby przemieszać lody, aby równomiernie się zamroziły.
  4. Podajemy z borówkami i posiekanym orzeszkami ziemnymi.
Notatki
  1. Starajcie się wybrać dobre masło orzechowe. Możecie je zrobić sami lub kupić takie bez dodatku soli i cukru. Ja użyłam masła crunchy, bo lubię jak coś chrupie
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Facebookpinterestmail
deser Kategoria:

Tagi:

25 marca 2018

Truskawkowe lody z wodą różaną

Najszybsze domowe lody to te z mrożonych owoców Jeśli tak jak mnie skończyły się Wam zapasy zamrożonych w sezonie truskawek czy malin, skorzystajcie z tych gotowych. Dodatek wody różanej jest opcjonalny, ale polecam Wam się w nią zaopatrzyć i dodawać do deserów, ciast czy koktajli. Jestem pewna, że tak jak ja uzależnicie się od tego cudownego aromatu.

Truskawkowe lody z wodą różaną
Porcje: 4
Wydrukuj
Czas całkowity
40 min
Czas całkowity
40 min
Potrzebujesz
  1. 1 opakowane mrożonych truskawek Hortex
  2. 1 łyżka wody różanej
  3. 1 czuba łyżka jogurtu greckiego
  4. 3 łyżki miodu
  5. garść pistacji
Przygotowanie
  1. W kielichu blendera umieszczamy zamrożone truskawki. Jeśli macie mniejszy blender w ostrzem typu S możecie zrobić to w 2-3 turach.
  2. Do zmiksowanych truskawek dodajemy jogurt, miód i wodę różaną. Miksujemy. Jeśli lody będą niewystarczająco słodkie, można dodać więcej miodu lub cukru.
  3. Przekładamy do miski, którą wkładamy na około pół godziny do zamrażarki (w połowie czasu mieszamy).
  4. Podajemy z obranymi i posiekanymi pistacjami.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

 

Przepis bierze udział w akcji:

Kolorowy i wiosenny stół z Hortex

Facebookpinterestmail
deser Kategoria:

Tagi:

Kruche ciasto z jagodami i jeżynami

Wiele lat temu oglądałam film My Blueberry Nights. Dziś nie pamiętam już jego fabuły, za to doskonale zapadła mi w pamięć ścieżka dźwiękowa oraz pełne tytułowych owoców ciasto. Ok, i może trochę nastoletnia fascynacja Judem Law

Czekając na krajowe, świeże owoce jagodowe postanowiłam wspomóc się mrożonkami. Dzień wcześniej przełożyłam jagody oraz jeżyny do dużej miski i wstawiłam na noc do lodówki. Następnego dnia po pozbyciu się nadmiaru soku nadawały się do przygotowania ciasta. Oczywiście możecie użyć innych owoców lub ich mieszanki (np. miksu owoców leśnych).

Kruche ciasto z jagodami i jeżynami
Porcje: 8
Wydrukuj
Czas całkowity
2 godz 30 min
Czas całkowity
2 godz 30 min
Potrzebujesz
  1. 400 g mąki pszennej
  2. 200 g zimnego masła
  3. 2 łyżki cukru pudru
  4. 3-4 łyżki zimnej wody
  5. 1 rozbełtane jajko (do posmarowania ciasta)
Nadzienie
  1. 1 opakowanie mrożonych jagód leśnych Hortex
  2. 1 opakowanie mrożonych jeżyny Hortex
  3. 5-6 łyżek cukru (lub ksylitolu)
  4. 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  5. 1 łyżka wody pomarańczowej lub skórka z połowy pomarańczy
Do podania
  1. cukier puder
  2. bita śmietana lub lody śmietankowe (opcjonalnie)
Przygotowanie
  1. Zaczynamy od rozmrożenia jagód i jeżyn. Po rozmrożeniu odlewamy nadmiar wody.
  2. Do owoców dodajemy cukier, mąkę i wodę pomarańczową. Mieszamy i umieszczamy na sitku, żeby pozbyć się nadmiaru soku.
Ciasto
  1. Masło kroimy w drobną kostkę. Krótko wyrabiamy kruche ciasto stopniowo dodając zimną wodę.
  2. Ciasto owijamy folią aluminiową i wkładamy na minimum 30 minut do lodówki.
  3. Wyciągamy ciasto i dzielimy na dwie części - jedną trochę większą od drugiej. Mniejszą chowamy do lodówki.
  4. Formę na tartę smarujemy masłem. Większą część ciasta rozwałkowujemy cienko. Wkładamy do formy, którą następnie umieszczamy na kolejne 30 minut w lodówce.
  5. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Drugą część ciasta rozwałkowujemy i kroimy na pasy - można to zrobić używając obrotowego noża do pizzy.
  6. Wyciągamy formę z lodówki, nakładamy nadzienie, a następnie robimy kratkę z pasków ciasta. Smarujemy rozbełtanym jajkiem.
  7. Pieczemy ciasto około 60 minut w 180 stopniach góra-dół, bez termoobiegu. Na ostatnie 10-15 minut zmieniamy grzałkę na dolną.
  8. Podajemy ostudzone, posypane cukrem pudrem oraz ewentualnie z bitą śmietaną lub lodami.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

 

Przepis bierze udział w akcji:

Kolorowy i wiosenny stół z Hortex

Facebookpinterestmail
deser Kategoria:

Tagi: