17 kwietnia 2018

Tarta z musem pistacjowym i malinami

O jakie to dobre! Jeśli lubicie pistacjowe lody albo smaki typu solony karmel, to ta tarta ze słono-słodkim musem przypadnie Wam do gustu. Celowo używam słowa mus, bo nie dodawałam do masy żadnej żelatyny. Tartę należy podawać dobrze schłodzoną. Sam krem można wykorzystać także w warstwowych deserach.

Mam pełną świadomość tego, że pistacje i biała czekolada to niezła bomba kaloryczna, ale po pierwsze nie musicie zjeść całego ciasta na raz, a po drugie zamiast twarogu czy śmietany do przygotowania masy użyłam mniej kalorycznych serków wiejskich.

Co do samego wykonania – jedyną czasochłonną czynnością jest obranie pistacji. Można kupić już łuskane, ale ja niestety ich w mojej okolicy nie znalazłam. Proces ten zajmie Wam około 20-30 minut, polecam więc włączyć Netflixa i oglądnąć jeden odcinek serialu, ewentualnie zaangażować w tę robotę kogoś z domowników

Tarta z musem pistacjowym i malinami
Wydrukuj
Czas całkowity
3 godz
Czas całkowity
3 godz
Ciasto
  1. 200 g mąki pszennej
  2. 100 g schłodzonego masła bez laktozy Mlekovita
  3. 2 łyżki lodowatej wody
  4. 50 g cukru pudru
  5. szczypta soli
Mus pistacjowy
  1. 250 g orzechów pistacjowych (w łupinach, mogą być solone)
  2. 2 serki Wiejskie Polskie bez laktozy Mlekovita
  3. 1 tabliczka białej czekolady (90 g, można użyć białej czekolady bez laktozy)
  4. 1 łyżka wody różanej (opcjonalnie, ale bardzo polecam)
Do dekoracji
  1. 220 g malin
  2. kilka posiekanych pistacji
  3. 2 łyżeczki cukru pudru
Ciasto
  1. Przygotowujemy kruche ciasto. Masło siekamy z przesianą mąką i wyrabiamy w palcach aż zacznie przypominać kruszonkę. Dodajemy sól, cukier oraz wodę. Krótko wyrabiamy. Zawijamy w folię i wkładamy na godzinę do lodówki.
  2. Po godzinie wyciągamy ciasto, rozwałkowujemy na stolnicy oprószonej mąką. Przekładamy do formy wysmarowanej tłuszczem (masłem lub olejem roślinnym). Wkładamy na 30 minut do lodówki.
  3. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Ciasto nakłuwamy widelcem, wykładamy papierem do pieczenia na który wysypujemy np. fasolę. Pieczemy przez 15 minut. Ściągamy fasolę i papier i przypiekamy jeszcze przez około 5-7 minut. Ma się delikatnie zarumienić.
  4. Wyciągamy z piekarnika i studzimy.
Mus pistacjowy
  1. Pistacje obieramy z łupin i w palcach ściągamy z nich skórkę. Nie trzeba robić tego dokładnie, wystarczy wziąć orzech między kciuk i palec wskazujący i kilka razy "przeturlać".
  2. Wsypujemy pistacje do pojemnika blendera z nożem w kształcie litery "S". Miksujemy do osiągnięcia maślanej konsystencji. Warto robić przerwy, żeby nie przegrzać blendera. Przekładamy pistacjowe masło do miski.
  3. W pojemniku blendera miksujemy serki wiejskie (razem z płynem). Mieszamy serową masę z pistacjami.
  4. W kąpieli wodnej roztapiamy tabliczkę czekolady. Łączymy z pozostałymi składnikami musu. Dodajemy wodę różaną i mieszamy.
  5. Wykładamy mus na wystudzony spód. Dekorujemy malinami. Chłodzimy przez około 1 godzinę w lodówce. Przed podaniem posypujemy posiekanymi pistacjami i cukrem pudrem.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Przepis bierze udział w akcji:

Mlekovita - najlepsza na każdą porę dnia

Facebookgoogle_pluspinterestmail
deser Kategoria:

Tagi:

10 kwietnia 2018

Lody o smaku masła orzechowego i dżemu

Peanut butter & jelly (a w tym przypadku: jam) to klasyczne, amerykańskie połączenie, zwykle serwowane na kanapkach. A może by tak skorzystać z niego inaczej?

Przygotowałam przepis na lody o smaku PB&J. Są one przeznaczone dla ludzi, którzy potrafią, tak jak ja, wyjadać masło orzechowe prosto ze słoika! Są intensywnie orzechowe, bardzo sycące, a gdy wybierzemy dobrej jakości dżem i masło – całkiem zdrowe

Lody o smaku masła orzechowego i dżemu
Wydrukuj
Czas całkowity
3 godz
Czas całkowity
3 godz
Potrzebujesz
  1. 400 g jogurtu greckiego
  2. 150 g masła orzechowego
  3. 2 łyżki miodu
  4. 2 łyżki dżemu z porzeczek (lub jagód lub borówek)
Do podania
  1. borówka amerykańska
  2. posiekane orzeszki ziemne
Przygotowanie
  1. Mieszamy jogurt z masłem orzechowym i miodem. Przekładamy do miski wyłożonej folią spożywczą.
  2. Wstawiamy do zamrażarki na pół godziny. Po tym czasie wyciągamy i dodajemy dżem. Mieszamy.
  3. Wstawiamy do zamrażarki i zostawiamy tam na około 3 godziny. W tym czasie wyciągamy 2-3 razy, żeby przemieszać lody, aby równomiernie się zamroziły.
  4. Podajemy z borówkami i posiekanym orzeszkami ziemnymi.
Notatki
  1. Starajcie się wybrać dobre masło orzechowe. Możecie je zrobić sami lub kupić takie bez dodatku soli i cukru. Ja użyłam masła crunchy, bo lubię jak coś chrupie
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Facebookgoogle_pluspinterestmail
deser Kategoria:

Tagi:

25 marca 2018

Truskawkowe lody z wodą różaną

Najszybsze domowe lody to te z mrożonych owoców Jeśli tak jak mnie skończyły się Wam zapasy zamrożonych w sezonie truskawek czy malin, skorzystajcie z tych gotowych. Dodatek wody różanej jest opcjonalny, ale polecam Wam się w nią zaopatrzyć i dodawać do deserów, ciast czy koktajli. Jestem pewna, że tak jak ja uzależnicie się od tego cudownego aromatu.

Truskawkowe lody z wodą różaną
Porcje: 4
Wydrukuj
Czas całkowity
40 min
Czas całkowity
40 min
Potrzebujesz
  1. 1 opakowane mrożonych truskawek Hortex
  2. 1 łyżka wody różanej
  3. 1 czuba łyżka jogurtu greckiego
  4. 3 łyżki miodu
  5. garść pistacji
Przygotowanie
  1. W kielichu blendera umieszczamy zamrożone truskawki. Jeśli macie mniejszy blender w ostrzem typu S możecie zrobić to w 2-3 turach.
  2. Do zmiksowanych truskawek dodajemy jogurt, miód i wodę różaną. Miksujemy. Jeśli lody będą niewystarczająco słodkie, można dodać więcej miodu lub cukru.
  3. Przekładamy do miski, którą wkładamy na około pół godziny do zamrażarki (w połowie czasu mieszamy).
  4. Podajemy z obranymi i posiekanymi pistacjami.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

 

Przepis bierze udział w akcji:

Kolorowy i wiosenny stół z Hortex

Facebookgoogle_pluspinterestmail
deser Kategoria:

Tagi:

Kruche ciasto z jagodami i jeżynami

Wiele lat temu oglądałam film My Blueberry Nights. Dziś nie pamiętam już jego fabuły, za to doskonale zapadła mi w pamięć ścieżka dźwiękowa oraz pełne tytułowych owoców ciasto. Ok, i może trochę nastoletnia fascynacja Judem Law

Czekając na krajowe, świeże owoce jagodowe postanowiłam wspomóc się mrożonkami. Dzień wcześniej przełożyłam jagody oraz jeżyny do dużej miski i wstawiłam na noc do lodówki. Następnego dnia po pozbyciu się nadmiaru soku nadawały się do przygotowania ciasta. Oczywiście możecie użyć innych owoców lub ich mieszanki (np. miksu owoców leśnych).

Kruche ciasto z jagodami i jeżynami
Porcje: 8
Wydrukuj
Czas całkowity
2 godz 30 min
Czas całkowity
2 godz 30 min
Potrzebujesz
  1. 400 g mąki pszennej
  2. 200 g zimnego masła
  3. 2 łyżki cukru pudru
  4. 3-4 łyżki zimnej wody
  5. 1 rozbełtane jajko (do posmarowania ciasta)
Nadzienie
  1. 1 opakowanie mrożonych jagód leśnych Hortex
  2. 1 opakowanie mrożonych jeżyny Hortex
  3. 5-6 łyżek cukru (lub ksylitolu)
  4. 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  5. 1 łyżka wody pomarańczowej lub skórka z połowy pomarańczy
Do podania
  1. cukier puder
  2. bita śmietana lub lody śmietankowe (opcjonalnie)
Przygotowanie
  1. Zaczynamy od rozmrożenia jagód i jeżyn. Po rozmrożeniu odlewamy nadmiar wody.
  2. Do owoców dodajemy cukier, mąkę i wodę pomarańczową. Mieszamy i umieszczamy na sitku, żeby pozbyć się nadmiaru soku.
Ciasto
  1. Masło kroimy w drobną kostkę. Krótko wyrabiamy kruche ciasto stopniowo dodając zimną wodę.
  2. Ciasto owijamy folią aluminiową i wkładamy na minimum 30 minut do lodówki.
  3. Wyciągamy ciasto i dzielimy na dwie części - jedną trochę większą od drugiej. Mniejszą chowamy do lodówki.
  4. Formę na tartę smarujemy masłem. Większą część ciasta rozwałkowujemy cienko. Wkładamy do formy, którą następnie umieszczamy na kolejne 30 minut w lodówce.
  5. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Drugą część ciasta rozwałkowujemy i kroimy na pasy - można to zrobić używając obrotowego noża do pizzy.
  6. Wyciągamy formę z lodówki, nakładamy nadzienie, a następnie robimy kratkę z pasków ciasta. Smarujemy rozbełtanym jajkiem.
  7. Pieczemy ciasto około 60 minut w 180 stopniach góra-dół, bez termoobiegu. Na ostatnie 10-15 minut zmieniamy grzałkę na dolną.
  8. Podajemy ostudzone, posypane cukrem pudrem oraz ewentualnie z bitą śmietaną lub lodami.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

 

Przepis bierze udział w akcji:

Kolorowy i wiosenny stół z Hortex

Facebookgoogle_pluspinterestmail
deser Kategoria:

Tagi:

28 marca 2017

Pavlova z miętowo-czekoladowym kremem i pastylkami miętowymi

Pavlova to deser niezwykle efektowny, ale wymagający cierpliwości i poznania naszego piekarnika. Zarówno czas, jak i długość pieczenia zależy od sprzętu jaki posiadamy. Nie zrażajcie się jeśli przy pierwszej próbie Wam się nie uda! Osiągnięcie idealnie białej bezy czasami może wymagać pieczenia z uchylonymi drzwiczkami. Ja w nowym piekarniku potrafię upiec małe, białe beziki, ale nad większym tortem muszę jeszcze nieco popracować ;) Na szczęście kolor nie wpływa na smak tego deseru. Nie bójcie się więc jeśli to Wasza pierwsza próba i przygotujcie w ten weekend bezę Pavlovej i koniecznie filiżankę gorzkiej kawy. Smacznego!

Pavlova z miętowo-czekoladowym kremem
Porcje: 8
Wydrukuj
Czas całkowity
3 godz 30 min
Czas całkowity
3 godz 30 min
Beza
  1. 5 białek z dużych, świeżych jajek
  2. 250 g cukru
  3. 1 łyżeczka soku z cytryny
  4. 1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej
  5. szczypta soli
Krem
  1. 500 ml śmietany kremówki
  2. 100 g serka mascarpone
  3. pół tabliczki gorzkiej czekolady
  4. spora garść listków mięty
Dodatki
  1. kilka pastylek miętowych w czekoladzie
  2. listki mięty
Przygotowanie
  1. Beza
Beza
  1. Białka ubijamy w metalowej misce - zaczynamy od niskich obrotów i stopniowo je zwiększamy. Gdy osiągną konsystencję lekkiej pianki dodajemy szczyptę soli. Następnie rozpoczynamy dodawanie cukru. Robimy to bardzo powoli - kolejną łyżkę cukru dodajemy dopiero aż poprzednia się rozpuści. Gdy wsypiemy cały cukier dodajmy mąkę i sok z cytryny. Ubijamy jeszcze chwilę. Powinniśmy otrzymać błyszczącą masę.
  2. Piekarnik rozgrzewamy do 140 stopni.
  3. Na blaszce układamy papier do pieczenia. Rysujemy okrąg o średnicy 23 centymetrów. Przekładamy masę i za pomocą łyżki formujemy nasz tort.
  4. Umieszczamy bezę w piekarniku - po 15 minutach zmniejszamy temperaturę do 120 stopni. Pieczemy przez 1h i 15 minut. Po tym czasie wyłączamy piekarnik i studzimy bezę przy zamkniętych drzwiczkach.
Krem
  1. Śmietankę przelewamy do garnka i dodajemy listki mięty. Zagotowujemy mieszając, żeby śmietana się nie przypaliła. Przelewamy do miski przez sitko. Schładzamy.
  2. Zimną śmietanę ubijamy. Dodajemy mascarpone i mieszamy tylko do połączenia.
  3. Czekoladę ścieramy na tarce. 3/4 czekolady delikatnie mieszamy z ubitą śmietaną.
Podanie
  1. Na wierzchu naszej bezy powinno utworzyć się zagłębienie, w które nakładamy krem. Posypujemy startą czekoladą.
  2. Układamy połamane miętowe pastylki i listki mięty.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Facebookgoogle_pluspinterestmail
deser Kategoria:

Tagi:

14 lutego 2017

Czekoladowy fondant z masłem orzechowym i solonym karmelem

NIC nie pasuje do czekolady tak dobrze jak sól! No ok, może jeszcze chili. Uwielbiam takie połączenia. Uwielbiam też solony karmel. I czekoladę. O maśle orzechowym nie wspominając.

Deser, który dla Was przygotowałam okazał się nieco kapryśny podczas robienia zdjęć. Ciepłe ciastko i zimne lody oznaczają tylko krótki moment na zrobienie zdjęcia. No i jeszcze te pytania: “możemy już jeść?”. Dlatego musiałam zrobić go dwukrotnie w ciągu kilku dni – nie, kompletnie nie żałuję. I wy też nie pożałujecie jeśli wypróbujecie ten przepis!

Czekoladowy fondant z masłem orzechowym i solonym karmelem
Porcje: 2
Wydrukuj
Czas całkowity
40 min
Czas całkowity
40 min
Fondant
  1. 1 tabliczka gorzkiej czekolady
  2. 3 łyżki oleju kokosowego
  3. 1 łyżka + 2 łyżeczki masła orzechowego
  4. 4-5 łyżek ksylitolu lub cukru
  5. 2 jajka
  6. 1 łyżka mąki (użyłam mąki z tapioki, ale równie dobra będzie mąka pszenna)
  7. szczypta soli
  8. lody waniliowe
Solony karmel
  1. 5 łyżek śmietanki kremówki
  2. 3 łyżki zimnego masła
  3. pół szklanki cukru
  4. 1 płaska łyżeczka soli
Solony karmel
  1. Przygotowania rozpocznijcie od karmelu.
  2. W rozgrzanym garnku z grubym dnem rozpuszczamy cukier mieszając go drewnianą łyżką lub silikonową szpatułką. Należy uważać, żeby cukier się nie przypalił.
  3. Gdy cukier będzie już płynny dodajemy masło. Mieszamy dokładnie do całkowitego połączenia składników.
  4. Dodajemy śmietankę i również dokładnie mieszamy. Gotujemy 1 minutę.
  5. Odstawiamy z palnika, dodajemy sól. Po wystudzeniu przelewamy do słoiczka. Przechowujemy w lodówce do 5 dni.
Fondant
  1. W kąpieli wodnej rozpuszczamy pokruszoną czekoladę i olej kokosowy. Pod koniec dodajemy łyżkę masła orzechowego i dokładnie mieszamy
  2. W misce za pomocą rózgi mieszamy jajka, cukier i sól. Dodajemy mąkę.
  3. Łączymy jajeczną masę z rozpuszczoną czekoladę z olejem. Pamiętajcie, żeby mieszać krótko, tylko do połączenia składników.
  4. Nakładamy do nasmarowanych tłuszczem kokilek po 2-3 łyżki masy. Następnie do każdej miseczki wkładamy łyżeczkę masła orzechowego i przykrywamy resztą masy. Pieczemy koło 12 minut w 180 stopniach.
  5. Po wyciągnięciu z piekarnika należy odczekać kilka minut, a następnie delikatnie przełożyć ciastko na talerzyk.
Podanie
  1. Fondant podajemy z lodami waniliowymi i solonym karmelem.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Facebookgoogle_pluspinterestmail
deser Kategoria:

Tagi:

13 lutego 2016

Walentynkowe crème brûlée

Walentynki to kolejny, po Tłustym Czwartku, dzień w lutym kiedy jedzenie słodkości i deserów jest w pełni usprawiedliwione. Proponuje Wam mało pracochłonny, ale efektowny przepis na czerwone, walentynkowe crème brûlée. Jest zrobiony na bazie klasycznego przepisu ze śmietanki, żółtek, cukru i wanilii. Dodatkowo użyłam kakao i czerwonego barwnika w żelu.

Crème brûlée
Porcje: 4
Wydrukuj
Czas całkowity
1 godz
Czas całkowity
1 godz
Potrzebujesz
  1. 400 ml śmietanki 36%
  2. 4 żółtka
  3. 4 łyżki cukru
  4. 1 czubata łyżka kakao
  5. 1 łyżeczka czerwonego barwnika w żelu
  6. 1 laska wanilii
Przygotowanie
  1. Śmietankę razem z pestkami z przekrojonej laski wanilii zagotowujemy. Odstawiamy na 10 minut.
  2. Żółtka ucieramy z cukrem. Nie ucierajcie ich na puszystą masę, tylko do momentu aż żółtka zaczną zmieniać kolor. Dodajemy przesiane kakao oraz barwnik i dokładnie mieszamy.
  3. Powoli wlewamy śmietankę do żółtek, dokładnie mieszając. Uważajcie żeby nie napowietrzyć masy za bardzo, bo w czasie pieczenia crème brûlé bardzo Wam urośnie, a następnie opadnie.
  4. Przelewamy gotową masę do foremek przez sitko, żeby pozbyć się ewentualnych grudek.
  5. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 120 stopni przez około 50 minut – masa ma być ścięta.
  6. Po wyciągnięciu z piekarnika i schłodzeniu wstawiamy do lodówki na minimum 3 godziny. Po tym czasie wierzch foremek posypujemy cukrem (1 łyżeczka cukru na foremkę) i opalamy palnikiem. Podajemy zaraz po opaleniu.
Notatki
  1. Przygotowanie zajmie Wam 20 minut, pieczenie około 45-50 min, a chłodzenie 3 godziny.
  2. Użyłam barwnika firmy Wilton.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/
walentynki1

walentynki2

walentynki3

walentynki4

Facebookgoogle_pluspinterestmail
deser Kategoria:

Tagi:

3 lutego 2016

Marchewkowe pieczone pączki

Nie będę nikogo namawiać do rezygnowania z cudownych, puszystych smażonych pączków z lukrem w Tłusty Czwartek. To akurat ten jeden dzień w roku, w który możemy się nimi bezkarnie zajadać. Ale gdyby tak zamiast pięciu tłuściutkich pączusiów, zjeść tylko jedną czy dwie sztuki, a pozostałe nieco “odchudzić” i “uzdrowić”? Przemyślcie to sobie Ja zostawiam Was z przepisem na pieczone, pełnoziarniste, marchewkowo-migdałowe pączki z figowym dżemem, które możecie przygotować nie tylko w Tłusty Czwartek.

Marchewkowe pieczone pączki
Porcje: 12
Wydrukuj
Czas całkowity
2 godz
Czas całkowity
2 godz
Potrzebujesz
  1. 2,5 szklanki mąki pełnoziarnistej
  2. szklanka migdałów
  3. szklanka startej marchewki (3 średnie marchewki)
  4. 1 łyżeczka cynamonu
  5. 1 łyżeczka kurkumy
  6. 1/2 łyżeczki kardamonu
  7. 6 czubatych łyżek ksylitolu
  8. 1 opakowanie drożdży instant
  9. 200 g jogurtu greckiego
  10. 1/3 szklanka letniego mleka roślinnego
  11. 4 łyżki roztopionego oleju kokosowego
  12. 4 łyżki mielonego siemienia lnianego
  13. dżem do nadziania pączków - użyłam dżemu Owocowa Rapsodia Figa Królewska (ok. 180 g)
Śmietankowy krem
  1. 200g serka śmietankowego
  2. 1/2 szklanki cukru pudru
  3. 1 łyżka roztopionego oleju kokosowego
Przygotowanie
  1. Z siemienia lnianego robimy "jajko": 4 łyżki siemienia zalewamy sześcioma łyżkami gorącej wody i mieszamy. Odstawiamy do ostygnięcia
  2. Marchew ścieramy na tarce. Migdały mielimy - ja zrobiłam to w młynku do kawy.
  3. W misce mieszamy mąkę, zmielone migdały, marchew, przyprawy, ksylitol, drożdże, jogurt, siemie lniane i mleko. Dokładnie wszystko mieszamy. Dodajemy roztopiony olej kokosowy.
  4. Wyrabiamy ciasto za pomocą miksera z hakiem lub ręcznie. Jeśli wybierzecie drugą opcję zajmie Wam to około piętnastu minut - w razie potrzeby dodajcie trochę więcej mąki.
  5. Ciasto odstawiamy na godzinę w ciepłe miejsce.
  6. Po tym czasie przekładamy ciasto na stolnicę wysypaną mąką. Posypujemy także wierzch ciasta i rozwałkowujemy je. Dzielimy na kwadraty - powinniście otrzymać około 12 sztuk.
  7. Z każdej porcji ciasta robimy kulkę, którą rozpłaszczamy na dłoni. Dobrze natłuścić sobie ręce olejem. Nakładamy dżem i składamy ciasto na pół (jak pieroga), a potem łączymy przeciwległe rogi. Delikatnie nadajemy pączkowi okrągły kształt.
  8. Tak przygotowane kulki układamy na blaszce z papierem do pieczenia lekko posypanej mąką. Odstawiamy na 30 minut.
  9. Po tym czasie wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 15 minut, aż zaczną się rumienić.
  10. Wyciągamy z piekarnika i studzimy na kratce.
  11. Wszystkie składniki śmietankowego kremu miksujemy na wolnych obrotach do uzyskania gładkiego kremu. Nakładamy krem na wystudzone pączki. Opcjonalnie możemy posypać je cynamonem, bądź pokruszonymi migdałami.
Notatki
  1. Pączki nawet lepiej smakują na drugi dzień jak nieco zmiękną.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

paczki3

paczki2

paczki4

Facebookgoogle_pluspinterestmail
deser Kategoria:

Tagi:

10 września 2015

Czekoladowe ciasto bezglutenowe z ricottą

Nie chcę po raz kolejny powtarzać, że desery i ciasta to nie moja bajka. Postanowiłam sobie, że musi się to zmienić i muszę wreszcie nauczyć się porządnie piec! Póki co jedyne co wychodziło mi zawsze to kruche ciasto A więc treningi rozpoczęłam już wczoraj. Na pierwszy ogień poszło bardzo proste ciasto czekoladowe na bazie ricotty. Zamiast pszennej mąki zawiera ono zmielone migdały, dzięki czemu jest odpowiednie dla osób unikających glutenu. Ciasto jest wilgotne, delikatne i mocno czekoladowe. Polecam podać je z gałką dobrych waniliowych lodów.

Czekoladowe ciasto z ricottą
Porcje: 12
Wydrukuj
Czas przygotowania
20 min
Czas gotowania
40 min
Czas całkowity
1 godz
Czas przygotowania
20 min
Czas gotowania
40 min
Czas całkowity
1 godz
Potrzebujesz
  1. 500 g ricotty
  2. 200 g mielonych migdałów
  3. 200 g gorzkiej czekolady (2 tabliczki)
  4. szklanka brązowego cukru
  5. 4 jajka
  6. 1 łyżeczka cynamonu
  7. skórka starta z dwóch cytryn
Przygotowanie
  1. Czekoladę rozpuścić i nieco ostudzić.
  2. Oddzielić żółtka od białek.
  3. Ricottę przetrzeć do miski przez drobne sitko za pomocą drewnianej łyżki.
  4. Dokładnie wymieszać ricottę, zmielone migdały, czekoladę, cukier, żółtka, skórkę z cytryn i cynamon.
  5. Białka ubić na sztywno. Dodawać białka do serowej masy bardzo delikatnie mieszając.
  6. Tortownicę delikatnie wysmarować olejem i obsypać mąką. Przełożyć masę do tortownicy.
  7. Piec w 180 stopniach przez około 40 minut. Podawać po ostudzeniu.
Notatki
  1. Ciasto posypać zmielonymi lub posiekanymi orzechami włoskimi, pistacjami lub migdałami wymieszanymi z cukrem pudrem i odrobiną cynamonu.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/
ricotta4

ricotta5

ricotta2

ricotta1

ricotta6

ricotta3

Jest to nieco zmodyfikowana wersja przepisu, który znalazł się we wrześniowym numerze magazynu “Jamie”. Póki co wypróbowałam przepisy na dwa dania i oba okazały się sukcesem

Facebookgoogle_pluspinterestmail
deser Kategoria:

Tagi:

16 marca 2015

Sernik na zimno na migdałowym spodzie – bez mąki i bez cukru

Znowu dokonuję pewnego nadużycia używając słowa sernik Ale mamy ser, mamy spód, więc powiedzmy że nie mijam się z prawdą aż tak bardzo. Postanowiłam nie dodawać do tego deseru żadnej mąki, jajek, cukru (poza tym zawartym w syropie z agawy), ani żelatyny. Dlatego potrzebuje on odrobiny cierpliwości i delikatności. W zamian za to dostajemy orzeźwiający, cytrynowy “serniczek” na pysznym migdałowym spodzie.

Sernik na zimno na migdałowym spodzie
Porcje: 8
Wydrukuj
Czas całkowity
20 min
Czas całkowity
20 min
Na spód
  1. 1 szklanka migdałów
  2. około 15 sztuk daktyli
  3. 1 szklanka płatków owsianych żytnich (można użyć owsiane)
  4. 1 łyżka likieru lub syropu amaretto (opcjonalnie)
  5. szczypta soli
Na masę serową
  1. 200g jogurtu greckiego
  2. 280g serka śmietankowego (np. 2 opakowania serka Twój smak)
  3. 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  4. sok z połowy cytryny
  5. 4 łyżki syropu z agawy (lub płynnego miodu)
Do podania
  1. mięta
  2. owoce (użyłam jagód w syropie, ale polecam użyć świeżych borówek, jagód czy malin jak już się pojawią)
  3. skórka starta z cytryny
Spód ciasta
  1. Szklankę migdałów prażymy na suchej patelni. Daktyle moczymy przez około godzinę w ciepłej wodzie. Płatki owsiane i migdały mielimy na mąkę. W blenderze łączymy wszystkie składniki: zmielone migdały, płatki, daktyle, sól i syrop. Zwilżamy ręce wodą i wyklejamy dno formy przygotowaną masą. W razie potrzeby namoczcie ręce kilka razy. Ja użyłam naczynia o wymiarach 20cm x 30cm. Tak przygotowany spód wkładamy do lodówki na 2 godziny.
Masa serowa
  1. Wszystkie składniki dokładnie miksujemy do uzyskania gładkiej masy. Masę wylewamy na wcześniej przygotowany spód. Uzbrajamy się w cierpliwość Nasze ciasto powinno spędzić w lodówce minimum 20 godzin.
  2. Po tym czasie ostrożnie kroimy deser na kawałki i przystrajamy naszymi dodatkami.
Notatki
  1. Deser ma dość płynną konsystencję, dlatego jeśli chcecie skrócić czas oczekiwania i zależy Wam na bardziej stałej formie dodajcie do serowej masy żelatyny lub agaru. Ja tym razem chciałam zrezygnować z tego typu dodatków.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

ciasto2

ciasto5

ciasto3
ciasto1

ciasto_top2

Facebookgoogle_pluspinterestmail
deser Kategoria:

Tagi: