29 stycznia 2015

Pieczone kofty z indyka

Nigdy nie byłam wielką fanką mielonych kotletów. Może przez stołówkowe skojarzenia z czasów podstawówki Okazuje się jednak, że gdy zamienimy mięso wieprzowe na indyka, a smażenie na pieczenie, dołożymy aromatyczne zioła i przyprawy to robi się z tego bardzo smaczny posiłek. Do tego tzatziki, prosta sałatka i idealny obiad gotowy. Dla tych którzy nie liczą kalorii i węglowodanów polecam dodać do tego domowy flatbread.

Pieczone kofty z indyka
Porcje: 4
Write a review
Wydrukuj
Potrzebujesz
  1. 750 g mielonego mięsa z indyka
  2. 1 biała drobno pokrojona cebula
  3. poszatkowany mały pęczek natki pietruszki
  4. poszatkowana mała garść mięty i bazylii (lub po łyżeczce suszonych ziół)
  5. łyżeczka mielonego kuminu
  6. łyżeczka mielonej kolendry
  7. łyżeczka chili
  8. dwa drobno pokrojone ząbki czosnku
  9. łyżka sosu sojowego
  10. szczypta soli morskiej
  11. pieprz
Przygotowanie
  1. Dobrze mieszamy wszystkie składniki. Odstawiamy na pół godziny.
  2. Formujemy kotleciki - nie mogą być zbyt grube. W oryginale kofty powinno się robić na patykach do szaszłyków, jednak ja z nich zrezygnowałam.
  3. Pieczemy 10-15 minut w 200 stopniach z włączoną górną grzałką grilla w piekarniku, następnie przewracamy i pieczemy kolejne 10-15 minut.
Notatki
  1. Z podanych proporcji wychodzi około 12 kotlecików.
  2. Do kofty podałam tzatziki (200g jogurtu greckiego, pół długiego startego ogórka, jeden przeciśnięty ząbek czosnku, sok z połowy soczystej cytryny, łyżeczka dobrej oliwy z oliwek, sól, pieprz, poszatkowana natka pietruszki lub koperek) oraz sałatkę (dla dwóch osób: mix sałat (około 70g), pół czerwonej cebuli, pół ogórka, jeden pomidor, czarne oliwki i dressing z tahiny lub winegret).
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/
Facebookgoogle_pluspinterestmail
obiad Kategoria:

Tagi:

25 stycznia 2015

Tygodniowy przegląd lunchboxów #11

Krótkie podsumowanie posiłków, które nosiliśmy ze sobą do pracy w ostatnich dniach. Większość przepisów znalazła się już na blogu. Na pierwszy ogień idą sałatki, które bardzo lubię jeść na drugie śniadanie. Następnie kilka propozycji obiadowych, które bez problemu podgrzejemy w firmowej mikrofali.

salatka1
Sałatka z żurawiną, serem pleśniowym, selerem naciowym i orzechami włoskimi z miodowo-musztardowym dressingiem

Po przepis zapraszam tutaj.

poma1

Sałatka z cytrusami, ogórkiem, awokado i migdałami

 Przepis na sałatkę znajdziecie w tym miejscu.

salatka3 (2)

Sałatka z grillowanym kurczakiem z dressingiem z awokado

Przepis tutaj.

sypinak2

Sałatka ze szpinakiem, kurczakiem i pomarańczą

Przepis znajdziecie pod tym linkiem.

zielona3

Zielona sałatka z ciecierzycą i fetą

Przepis na wegetariańską sałatkę tutaj.

flatbread

Pełnoziarnisty flatbread z patelni z hummusem z suszonymi pomidorami, pesto z natki pietruszki, rukolą i mozzarellą 

 

chili1 (1)

Chili sin carne z płaskurką

Jest to przepis, który dodawałam już jakiś czas temu – z niewielkimi modyfikacjami.

makaron1

Pełnoziarnisty makaron z fasolką szparagową, czerwoną cebulą, oliwkami i chorizo z sosem pomidorowym

 

falafel6

Falafel, podpłomyk, hummus, sałatka

 

patelnia4

Jednogarnkowe danie z płaskurką i białą fasolą

Wszystkich miłośników dań jednogarnkowych zapraszam tutaj po przepis.

 

Zostawiam Was z powyższą listą i biorę się za planowanie menu na kolejny tydzień. Smacznego!

Facebookgoogle_pluspinterestmail
lunchbox Kategoria:

Tagi:

20 stycznia 2015

Gdzie na śniadanie w Krakowie?

Zapraszam Was serdecznie na stronę, na której zgromadziłam wszystkie śniadaniowe miejsca, które udało mi się odwiedzić:

button

 

Jednym z fajniejszych sposobów wspólnego spędzania czasu, który wymyśliliśmy w zeszłym roku są sobotnie śniadania na mieście. Zrobiliśmy z tego nasz mały rytuał. Przyjemnie po całym tygodniu wstać rano i dostać świeże śniadanie przygotowane przez kogoś innego. A gdy dodamy do tego dobrą kawę to już istny raj Potem można zabrać się za cotygodniowe obowiązki, zakupy czy sprzątanie.
Pokażę Wam nasze dwa ulubione miejsca w Krakowie i krótko wspomnę o pozostałych. A na samym końcu – nie do końca na temat – znajdziecie informacje o najlepszym miejscu na śniadanie w Amsterdamie!


moment

Moment Resto Bar

ul. Józefa 26, Kraków

www

To tu jemy najczęściej. Stosunek ceny do jakości, wielkość porcji (aż za duża!), szybka obsługa i zmieniające się propozycje sezonowe to tylko część zalet tego miejsca. Ja staram się za każdym razem próbować czegoś innego, ale nawet „zwyczajne” jajka na szpinaku z pomidorkami koktajlowymi są tu pyszne

alchemia

Alchemia od Kuchni

ul. Estery 5, Kraków

www

To jedno z naszych nowszych odkryć na krakowskim Kazimierzu. Polecam szczególnie fanom jajek w koszulkach. Jajka są od kur z wolnego wybiegu jak zaznaczono w menu. Dbałość o detale (serwetki, papier z logotypem) czy urocze pojemniczki na sól, pieprz i oliwę też potrafi zachwycić.

Gdzie jeszcze jedliśmy?

Poza dwoma powyższymi miejscami, które lubimy najbardziej odwiedziliśmy kilkukrotnie znaną ze swoich śniadań Dynię Resto Bar. Spróbowaliśmy m. in. zestaw angielski, lanserski i omlet z kozim serem. I wszystko było smaczne, tylko zwyczajnie nie powalało na kolana. No może poza omletem, który bardzo mi smakował. Polecam to miejsce gdy poranki będą już ciepłe – śniadanie na świeżym powietrzu na dziedzińcu smakuje znacznie lepiej!

Raz udaliśmy się do restauracji Focha42. Miejsce to jest naprawdę bardzo przyjemne – zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. I tak jak zupy czy desery tu uwielbiam (szczególnie krem czosnkowo-cukiniowy), tak śniadanie było tylko poprawne. Początkowo zamówiłam śniadanie fit, jednak po kilku minutach oczekiwania okazało się, że go nie ma. Zdecydowałam się więc na łososia zapiekanego ze szpinakiem. Porcja, jak się domyślałam, była niewielka (może tylko dla mnie ). Na szczęście kawa była smaczna. Krzyś tradycyjnie zamówił śniadanie angielskie. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to, że poza żółtkiem w jajku sadzonym płynne było również białko.

W Charlotte niestety mieliśmy pecha – nasze zamówienie zaginęło i koniec końców czas oczekiwania wydłużył się do 50 minut. A jak Polak głodny to zły. Szczególnie o poranku. Croque madame zamówione przez mojego towarzysza było – trzeba to przyznać – przepyszne. Ja wybrałam klasycznie śniadanie Charlotte. Tylko ze względu na długi czas oczekiwania udało mi się dostać i czekoladę, i konfiturę. Trochę szkoda, że normalnie w zestawie jest tylko jeden słoik.

Bococa Bistro odwiedzaliśmy przy okazji kupowania wegańskich ciast na Targu śniadaniowym, które zresztą były naszym drugim śniadaniem Śniadanie angielskie było przesolone, ale śniadanie słodkie było całkiem ok. Na kawę również nie narzekam. Szkoda tylko, że nie obniżają jej ceny w przypadku kupowania zestawów śniadaniowych jak to się dzieje w innych miejscach, bo koniec końców chyba to właśnie tu płaciliśmy najwięcej.

Zapomniałabym o Well Done! To miejsce najbardziej znane jest ze swoich burgerów i steków, których oceniać nie będę, bo nie miałam okazji spróbować. Polecam za to ich omlet z warzywami i bekonem – jest naprawdę bardzo sycący.

Na koniec subiektywny ranking krakowskich śniadań angielskich/amerykańskich, który prowadzi mój Krzyś – fan jajek sadzonych i grillowanego boczku:

1. Moment Resto Bar
2. Wake’n’Bake*
3. Dynia Resto Bar
4. Well Done
5. Jeff’s
6. Bococa Bistro
7. Focha 42

*O Wake’n’Bake nie pisałam, gdyż albo zostało zlikwidowane, albo zmieniło nazwę. W każdym razie z facebooka zniknęło. Trochę szkoda, bo było to bardzo fajne miejsce nad Wisłą.

Jak widać Kazimierz zdecydowanie góruje nad okolicami Rynku Stay tuned – w tym roku będziemy testować nadal!

greenwoods

Greenwoods

Amsterdam

Na koniec miejsce nieco od Krakowa oddalone. W czasie trzydniowej wycieczki do Amsterdamu odwiedziliśmy je dwa razy. Greenwoods ma dwie siedziby i stawia na ekologiczne produkty. Jest tam dość mało miejsca dlatego najlepiej wybrać się jak najwcześniej. Sos holenderski – niebo w gębie!

Facebookgoogle_pluspinterestmail
recenzja Kategoria:

Tagi:

22 stycznia 2015

Zieloną, wegetariańska sałatka

Znowu sałatka i znowu awokado! Już wyjaśniam czemu tak go tu dużo ostatnio: kupiłam kiedyś większą ilość tych niedojrzałych owoców w korzystnej cenie, a teraz po kolei stają się miękkie. Ale bez obaw, zostały już tylko dwa A co do sałatek to jest to według mnie najlepszy pomysł na drugie śniadanie do pracy. Wygrywa zdecydowanie z bułką czy drożdżówką.

Zieloną, wegetariańska sałatka
Porcje: 4
Write a review
Wydrukuj
Potrzebujesz
  1. 2 awokado
  2. 1 długi ogórek
  3. puszka ciecierzycy (lub 300g ugotowanej ciecierzycy)
  4. 100g sera feta
  5. natka pietruszki
  6. sok z połowy cytryny
  7. łyżka oliwy z oliwek
Przygotowanie
  1. Awokado, ogórka i ser kroimy w kostkę.
  2. Natkę siekamy.
  3. Ciecierzyce odcedzamy.
  4. Mieszamy wszystkie składniki z sokiem z cytryny i oliwą.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Facebookgoogle_pluspinterestmail
sałatka Kategoria:

Tagi:

20 stycznia 2015

Sałatka ze szpinakiem, kurczakiem i pomarańczą

Dodając owoce do sałatek, które zjadam na drugie śniadanie skutecznie walczę z potrzebą podjadania słodyczy. Polecam tę metodę nie tylko tym których noworocznym postanowieniem jest zrzucenie kilku kilogramów

Sałatka ze szpinakiem, kurczakiem i pomarańczą
Porcje: 4
Write a review
Wydrukuj
Potrzebujesz
  1. 400g szpinaku
  2. jedna podwójna pierś kurczaka
  3. garść suszonej żurawiny
  4. 2 łyżki słonecznika
  5. 1,5 pomarańczy
  6. 100g fety
Na dressing
  1. sok z połowy pomarańczy
  2. łyżka soku z cytryny
  3. łyżka oliwy z oliwek
  4. łyżka miodu
Przygotowanie
  1. Kurczaka myjemy, suszymy, oczyszczamy, grillujemy, odstawiamy do przestygnięcia, kroimy na kawałki.
  2. Szpinak myjemy i suszymy. Pomarańczę obieramy i kroimy na cząstki (połówkę pomarańczy zostawiamy do dressingu). Słonecznik prażymy na suchej patelni. Żurawinę moczymy kilka minut w ciepłej wodzie. Fetę kruszymy na kawałki. Mieszamy składniki dressingu: wyciskamy sok z połowy pomarańczy, dodajemy sok z cytryny, oliwę i miód.
  3. Mieszamy wszystkie składniki sałatki i polewamy dressingiem.
  4. Opcjonalnie możemy dodać do sałatki jedno pokrojone awokado.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

 

Facebookgoogle_pluspinterestmail
sałatka Kategoria:

Tagi:

19 stycznia 2015

Pieczone awokado z jajkiem

Dziś kolejna propozycja śniadaniowa, którą szczególnie polecam na leniwe, weekendowe poranki. Przygotowanie zajmie nam około 5 minut, a samo pieczenie 15. Musicie tylko znaleźć dość duże, dojrzałe awokado. A najlepiej kilka

Pieczone awokado z jajkiem
Write a review
Wydrukuj
Potrzebujesz
  1. 2 awokado
  2. 4 jajka od szczęśliwych kurek - nie muszą być duże, inaczej nie zmieszczą nam się do otworków
Do podania
  1. pomidorki koktajowe
  2. zielona cebulka
  3. chorizo (w wersji niewegetariańskiej)
  4. sól morska
  5. świeżo zmielony pieprz
  6. grzanki z pełnoziarnistego pieczywa
Przygotowanie
  1. Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni przy włączonym termoobiegu.
  2. Rozkrajamy awokado, wyciągamy pestkę i poszerzamy dziurkę, żeby zmieścić tam jajko. Nie wyrzucamy wydrążonego miąższu, przyda nam się później
  3. Wbijamy jajko do otworka. Wkładamy awokado do piekarnika. Najlepiej ułożyć je tak żeby się nie przewracały - ja użyłam formy do muffinek. Pieczemy około 15 minut, aż białko się zetnie.
  4. W tym czasie kroimy pomidorki, zieloną cebulkę i ewentualnie chorizo. 5 minut przed końcem pieczenia układamy pomidorki i chorizo na połówkach awokado.
  5. Przed podaniem posypujemy zieloną cebulką, solą i pieprzem (ja dodałam jeszcze odrobinę czarnego sezamu i kroplę oliwy z oliwek).
Notatki
  1. Z dwóch awokado zostało mi nieco wydrążonego miąższu, który wykorzystałam do ekspresowego guacamole (awokado, jeden mały ząbek czosnku, połówka małej czerwonej cebuli, łyżeczka soku z cytryny, łyżeczka oliwy, natka pietruszki, sól, pieprz), które nałożyłam na przygotowane wcześniej grzanki.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Facebookgoogle_pluspinterestmail
śniadanie Kategoria:

Tagi:

17 stycznia 2015

Kolacja z jajkiem, kurczakiem i serkiem wiejskim

Tytuł nieco mylący, gdyż w oryginale danie to jadłam na śniadanie w pewnej knajpce w Amsterdamie. Posmakowało mi wtedy tak bardzo, że postanowiłam je powtórzyć po powrocie do domu. Na początku gdy przeczytałam w menu składniki (awokado, serek wiejski, kurczak i jajko) pomyślałam, że jest to połączenie dość dziwne i nie może być dobre. Jednak postanowiłam spróbować. Teraz powtarzam je co jakiś czas, tyle że właśnie na kolację, a nie śniadanie. Jednak grillowany kurczak o poranku wciąż nie do końca mi pasuje

Kolacja z jajkiem, kurczakiem i serkiem wiejskim
Porcje: 2
Write a review
Wydrukuj
Potrzebujesz
  1. 3 kromki pełnoziarnistego chleba
  2. pół awokado
  3. 3 jajka
  4. pojedynczy filet z kurczaka
  5. pietruszka
  6. opakowanie serka wiejskiego (wg mnie najlepszy jest ten z Piątnicy)
  7. sól
  8. pieprz
Przygotowanie
  1. Zaczynamy od przygotowania kurczaka. Myjemy go, suszymy, oczyszczamy, kroimy w poprzek na dwa płaty. Przyprawiamy solą i pieprzem. Grillujemy na patelni lub grillu elektrycznym.
  2. Awokado obieramy i kroimy na półplasterki.
  3. Pietruszkę myjemy, suszymy i szatkujemy.
  4. Chleb przygotowujemy w tosterze lub w piekarniku (około 10 minut w 180 stopniach). Grzanki nie mogą być zbyt miękkie, bo serek wiejski i tak nieco je rozmoczy, a zależy nam na tym żeby potrawa dobrze jadła się nożem i widelcem.
  5. Gotowego kurczaka kroimy na paski.
  6. Kolejnym etapem jest przygotowanie jajek w koszulkach (ewentualnie mogą być sadzone). Zagotowujemy wodę w garnku i zmniejszamy gaz, żeby nie było dużych bąbli. Dodajemy do niej kroplę octu. Wbijamy jajko do miski. W garnku łyżką tworzymy "wir". Staramy się wlać jajko do garnka jak najwolniej i jak najbliżej powierzchni wody. Po 3-4 minutach jajko powinno być gotowe. Wyciągamy je łyżką cedzakową.
  7. Ostatni krok to złożenie dania. Lepiej nie robić tego wcześniej, bo jak pisałam wyżej grzanka może zbytnio nawilgnąć. Na kromce (lub dwóch) chleba kładziemy plastry awokado. Następny jest serek wiejski - staramy się wyłowić same "kuleczki", bez śmietanki. Układamy kurczaka, jajko i posypujemy pietruszką. Solimy i pieprzymy według uznania.
Notatki
  1. Gdybyście jednak chcieli zjeść takie śniadanie, a tak jak ja nie jesteście przekonani do kurczaka o poranku, zachęcam do zastąpienia go łososiem, podsmażonym boczkiem lub w ogóle pominięcia tego składnika. Nazwałam przedstawione na zdjęciach porcje męską i damską, ale gdy jestem głodna to sama jestem w stanie zjeść taką z dwoma jajkami i dwoma kromkami chleba, więc proszę się tym nie sugerować
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

 

Facebookgoogle_pluspinterestmail
kolacja Kategoria:

Tagi:

16 stycznia 2015

Jednogarnkowy, wegański obiad z płaskurką w roli głównej

Natknęłam się pewnego dnia na jednym z zagranicznych blogów na coś o nazwie farro. Nie miałam pojęcia co to właściwie jest. Okazało się, że to mało znana u nas odmiana pszenicy płaskurka, popularna np. we Włoszech. Tak, tak, Włochy to nie tylko makaron Wyczytałam, że jest zdrowsza od popularnego orkiszu, że redukuje cholesterol, że jest bogata w białko i chroni przed cukrzycą. Oho, pomyślałam, coś to „za zdrowe”, żeby było smaczne. I pomyliłam się! Ziarna są bardzo dobre, delikatne, mają lekko orzechowy posmak. Polecam spróbować! Mi udało się ją kupić w sklepie ze zdrową żywnością w Krakowie na ul. Krupniczej, ale widziałam, że można ją bez problemu znaleźć w internecie. Jeśli więc chcecie spróbować czegoś nowego zachęcam do wypróbowania przepisu.
Płaskurkę możemy przygotować od razu lub namoczyć ją i zostawić na kilka godzin (ułatwi to pracę naszemu układowi pokarmowemu). Ja wybrałam pierwszą opcję

Płaskurka z białą fasolą, szpinakiem i suszonymi pomidorami w sosie pomidorowym
Porcje: 4
Write a review
Wydrukuj
Potrzebujesz
  1. 250 - 300 g płaskurki
  2. 400 ml passaty pomidorowej lub puszka pomidorów w puszce
  3. pół pora
  4. mała czerwona cebula
  5. puszka białej fasoli
  6. spora garść szpinaku
  7. 2 ząbki czosnku
  8. kilka suszonych pomidorów
  9. olej rzepakowy lub inny do smażenia
  10. twardy ser do posypania (opcjonalnie)
Przyprawy
  1. pół łyżeczki chili
  2. łyżeczka kuminu
  3. sól i pieprz do smaku
Przygotowanie
  1. Zaczynamy od pszenicy. Moczoną lub nie płuczemy i zalewamy około 0.5l zimnej wody. Wodę solimy i dodajemy kilka kropel oleju lub oliwy. Gotujemy płaskurkę do miękkości (około 30-40) minut na niewielkim gazie, pod przykryciem.
  2. W tym czasie przygotowujemy pozostałe składniki. Pora kroimy na plasterki, suszone pomidory na paski, czerwoną cebulę w pióra, czosnek drobniutko kroimy, a fasolę odcedzamy.
  3. Na głębokiej patelni lub w garnku z grubszym dnem rozgrzewamy olej rzepakowy (lub inny przeznaczony do smażenia). Cebulę i pora smażymy około 3-4 minuty mieszając co jakiś czas, na ostatnią minutę dorzucamy czosnek.
  4. Na patelnię wrzucamy gotową płaskurkę, wszystko mieszamy i zalewamy passatą pomidorową.
  5. Po 10 minutach dorzucamy pomidory, szpinak i fasolę oraz przyprawy.
  6. Gotujemy do momentu kiedy sos pomidorowy odparuje.
Notatki
  1. Potrawa ta jest wegańska, ale pozostałym polecam posypać startym serem (parmezanem, grana padano).
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Facebookgoogle_pluspinterestmail
obiad Kategoria:

Tagi:

15 stycznia 2015

Słoneczna sałatka z awokado i ogórkiem

Ależ się ostatnio rozszalałam z sałatkami! Ale tak to z nimi jest – nie wymagają dużego nakładu pracy, są idealne do spakowania do lunchboxa, nie trzeba ich podgrzewać w firmowej mikrofali – same plusy! Na dziś mam dla Was sałatkę w kolorach lata. Może choć trochę przybliży nas do wiosny Dzięki ogórkowi i mięcie jest orzeźwiająca, a przy tym niezbyt słodka dzięki grejpfrutowi. Zjedzenie około połówki awokado do drugiego śniadania zmniejsza chęć na podjadanie między posiłkami.

Słoneczna sałatka z awokado i ogórkiem
Porcje: 4
Write a review
Wydrukuj
Potrzebujesz
  1. 2 długie ogórki
  2. 2 awokado
  3. 1 pomarańcza
  4. 1 grejpfrut
  5. pół twardego jabłka
  6. garść migdałów
  7. garść mięty
Na sos
  1. sok z połowy cytryny
  2. duża łyżka miodu
  3. łyżka oliwy z oliwek
Przygotowanie
  1. Owoce i warzywa obieramy, pomarańcze i grejpfruta oczyszczamy z błonek. Jabłka nie obieramy. Wszystko kroimy w kostkę (mniej więcej ;)).
  2. Mieszamy składniki sosu.
  3. Siekamy migdały i miętę.
  4. Wszystko łączymy. Podajemy schłodzone.
Notatki
  1. Przy nakładaniu uważajcie na wodę, która zgromadzi się na dnie naczynia.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

 

Facebookgoogle_pluspinterestmail
sałatka Kategoria:

Tagi:

12 stycznia 2015

Sałatka z grillowanym kurczakiem i dressingiem z awokado

Szybki i prosty posiłek do pracy. Awokado daje nam długie uczucie sytości, a pierś z kurczaka to dobre źródło białka. Gdy liczymy kalorie dobrze przygotować ją na grillu elektrycznym lub patelni grillowej.

Sałatka z grillowanym kurczakiem i dressingiem z awokado
Porcje: 4
Write a review
Wydrukuj
Potrzebujesz
  1. około 100g miksu sałat
  2. podwójna pierś z kurczaka
  3. kilka pomidorków koktajlowych
  4. kiełki rzodkiewki
  5. pół poszatkowanej czerwonej cebuli
  6. uprażone pestki dyni
Na sos
  1. 1 awokado
  2. 2 łyżki jogurtu greckiego
  3. sok z połowy cytryny
  4. szczypta soli
  5. pieprz
  6. 1 ząbek czosnku
Przyprawy do kurczaka
  1. pół łyżeczkai chili
  2. sól
  3. pieprz
  4. pół łyżeczki suszonych ziół prowansalskich
Przygotowanie
  1. Kurczaka myjemy, suszymy, oczyszczamy, przyprawiamy i grillujemy. Gdy jest gotowy kroimy go na kawałki i zostawiamy do ostygnięcia.
  2. Sałatę, pomidorki, kiełki myjemy i suszymy.
  3. Pomidorki kroimy na połówki.
  4. Pestki dyni prażymy na suchej patelni.
  5. Mieszamy wszystkie składniki sałatki. Część kiełków zostawiamy i nakładamy je na samym końcu.
  6. Dressing robimy tuż przed podaniem, żeby awokado nie ściemniało (chyba że zamierzamy spakować sałatkę do lunchboxa, wtedy dobrze pokropić go jeszcze kilkoma kroplami soku z cytryny już po nałożeniu). Wszystkie składniki dressingu umieszczamy w blenderze i miksujemy na gładką masę.
Lunchoteka http://www.lunchoteka.com/

Facebookgoogle_pluspinterestmail
sałatka Kategoria:

Tagi: